Ñòóäîïåäèÿ
rus | ua | other

Home Random lecture






Ãîñóäàðñòâåííîå îáðàçîâàòåëüíîå ó÷ðåæäåíèå âûñøåãî 28 page


Date: 2015-10-07; view: 373.


2. Jędrzej Śniadecki (1768-1838), młodszy brat Jana, znakomity przyrodnik, biolog i medyk, umysł bardziej twórczy od Jana, wykształcony w uniwersytetach Krakowa, Padwy i Edynburga, od 1796 był profesorem w Wilnie, gdzie zajmował katedrę chemii i farmacji. Pierwszą i najważniejszą jego pracą filozoficzną była Mowa o niepewności zdań i nauk na doświadczeniu fundowanych, 1799. Program lej mowy zastosował w głównym swym dziele, Teoria jestestw organicznych, 1804- 1811, ważnym nie tylko dla biologii, ale i dla ogólnej filozofii przyrody.

Realizm zdrowego rozsądku stanowił osnowę jego poglądów. Był przeciwnikiem meta-fizyki, zgłębianie pierwszych początków bytu miał za „niepodobne do spełnienia i niepo-Irzebne". Ale będąc przeciwnikiem metafizyki nie był empirystą i to stanowiło jego łącz-nik z Kantem. W przeciwstawieniu do panującego wówczas w Polsce zaufania do doświad-czenia, kładł nacisk na niepewność nauk na samym doświadczeniu opartych i usiłował dotrzeć do prawd apriorycznych, czyli, jak mówił, takich, co „z nas samych" wypływają. „Nie pojmuję" - pisał - „dlaczego ci sami, którzy władzę myślenia tak surowymi obo-strzyli prawidłami, przypisywali zupełną nieomylność doświadczeniu i jego się wszędzie nieodstępnie trzymać kazali". „Doświadczenie i obserwacja zgromadzić tylko i rzucać materiały mogą, z których sam dopiero zdrowy rozum naukę budować potrafi". Śniadecki był zdania, że równie, a nawet bardziej od krytyki czystego rozumu użyteczna byłaby krytyka doświadczenia, bo inaczej „porzuciwszy romans imaginacji i zapalonego umysłu, budować będziemy romanse doświadczenia".

3. Na analogicznym stanowisku, unikającym zarówno pozytywizmu jak i spekulacji metafizycznych, zbliżonym do Szkotów, ale złączonym pewnymi składnikami z krytycyz-mem, stali w okresie poprzedzającym powstanie listopadowe wszyscy bodaj profesorowie uniwersytetów w Polsce. W Wilnie: ks. Anioł Dowgird (1776-1835), wykładający w uniwersytecie od śmierci Abichta, z krótką przerwą, aż do zamknięcia uniwersytetu w 1831 r., autor dzieła: Wykład przyrodzonych myślenia prawideł, czyli logika teoretyczna i praktyczna. 1828. - W Krakowie: Józef Emanuel Jankowski (zm. 1847), następca Jarońskiego, profesor filozofii od 1818, autor Krótkiego rysu logiki wraz z jej historią z 1822 r. - W Warszawie: Adam Ignacy Zabellewicz (1784-1831), profesor w latach 1818-1823, autor rozprawy O filozofii z 1819 r., oraz Krystyn Lach Szyrma, który wykładał filozofię od 1824 do 1831, ale żadnych pism filozoficznych nie zostawił.

Ta filozofia rozsądna, a bez większego polotu, trwała tylko, dopóki nie zjawiła się potężniejsza koncepcja, która porwała umysły. Koncepcją tą był mesjanizm polski.

 

ZESTAWIENIA

ZAGADNIENIA FILOZOFII XVIII WIEKU

 

Zagadnienia metafizyczne przeszły teraz na ogół w epistemologiczne; pytano rzadziej, jaka jest natura bytu, a częściej, jak my tworzymy nasze o nim wyobrażenia. (Jednakże, przynajmniej na drugim planie, pozostały zagadnienia metafizyczne u Berkeleya, u Wolffa, u innych jeszcze). Tak samo zagadnienia teologiczne ustąpiły miejsca psychologicznym: zamiast pytać, jaka jest natura Boga, pytano częściej, co nas skłania do wiary w Boga. (Jednakże i tu konserwatywne zagadnienia nie zaginęły całkowicie, jeszcze nadal toczyły się, zwłaszcza w Anglii, spory o ateizm i o nieśmiertelność duszy). Tak samo wreszcie zaga-dnienia etyczne zeszły na drugi plan wobec zagadnień psychologii uczuć i pożą-dań.

Ulubionym pytaniem było: Jakie są pierwotne zdolności i uczucia ludzkie, z których mechanizm psychiczny wytwarza stopniowo najbardziej złożone pojęcia i całą kulturę ludzką? Analogiczne pytanie stawiano w teorii poznania, w filozofii religii, w filozofii moralnej, w estetyce. Na pytanie to Oświecenie odpowiadało zgodnie, nie było wówczas większych rozbieżności w pojmowaniu natury ludzkiej; nie ma ani idei wrodzonych na początku rozwoju ludzkiego, ani ideałów u kresu; doświadczenie jest punktem wyjścia życia psychicznego, a szczęście jego celem. Ani empiryzm, ani hedonizm nie były poważnie kwestionowane w wieku Oświecenia. Spory toczyły się dokoła spraw bardziej specjalnych i mniej zasadniczych.

Jednakże głębsze umysły stulecia powzięły wątpliwość co do tego, co było dogmatem Oświecenia. Dla Hume'a, a potem dla Kanta doświadczenie, które było nietykalnym założeniem wieku, stało się samo zagadnieniem. A podobnie kultura, której wartość była dla bojowników Oświecenia oczywista, stała się zagadnieniem dla Rousseau. Podstawy filozofii XVIII w. stały się z czasem jej zagadnieniami.

POJĘCIA I TERMINY

Rozwój ich odbywał się pari passu z rozwojem zagadnień: stare dystynkcje pojęciowe w dziedzinie metafizyki czy logiki wystarczały zupełnie filozofom XVIII wieku, a nawet przekraczały ich potrzeby i ulegały zanikowi; natomiast rozwijały się pojęcia psycholo-giczne. Niektórych dawnych terminów metafizycznych zaczęto teraz używać w znaczeniu psychologicznym i w nim przeszły one z łaciny do formujących się teraz języków nowożyt-nych. Był to zresztą tylko ciąg dalszy procesu, który zaczął się już w poprzednim stuleciu.

Charakterystyczną cechą nowej terminologii była od końca XVII w. znaczna ilość terminów erudycyjnych, oznaczających już nie rzeczy, lecz teorie o rzeczach, różnych terminów na -izm, -ista, -logia. Terminy materialista, atomista, mechaniczny wprowadził Robert Boyle; termin dualizm, wymyślony przez Anglika Hyde'a, został spopularyzowany przez Boyle'a, a monizm zastosowany przez Wolffa; hilozoista pochodzi od Cudwortha, panteista od Tolanda, deista i teista (które powstały już w XVI w.) rozpowszechnione zostały na przełomie XVII i XVIII w. w Anglii, a ostatecznie odróżnione wzajemnie dopiero przez Kanta; racjonalizm powstał w Anglii dla oznaczenia sekt nie uznających objawienia; optymizm powstał na kontynencie w związku z teorią Leibniza. Termin antologia wprowa-dził kartezjanin Clauberg, termin psychologia dawniej już zastosował Rudolf Goclenius, teologia - Wolff, biologia - dopiero Lamarck, estetyka - uczeń Wolffa, Baumgarten.

CHRONOLOGIA

I faza filozofii Oświecenia. 1690- 1730. Oświecenie występuje dopiero w Anglii; na kontynencie żyje jeszcze Leibniz i dokonywa się stopniowa emancypacja od kartezjanizmu. W okresie, którego znakomitymi myślicielami są Locke i Berkeley, przewagę mają zagadnienia epistemologiczne, ale i filozofia religii pobudza umysły (Toland, Bolingbroke i in.), a zaczyna się też psychologiczna etyka i estetyka (od Schaftesbury'ego).

II faza, 1730 - 1770. Teraz odbywa się przeniesienie Oświecenia na kontynent i zaczyna faza szczytowa Oświecenia, w której działały dwa pokolenia jego bojowników, pokolenie Woltera i pokolenie encyklope-dystów; ośrodkiem ruchu stał się Paryż, a największe natężenie ruch oświeceniowy osiągnął około 1750 r. Anglia wydawała nadal wybitnych myślicieli: byli to przede wszystkim Hume, a także Hutcheson, psycho-log Hartley, potem Priestley, Adam Smith, estetycy Home i Burkę, twórca szkoły szkockiej, Reid. We Francji, w tej fazie Oświecenia, obok encyklopedystów działał Rousseau. W Niemczech: Wolff. W Polsce: początki Oświecenia, zależne od Wolffa.

III faza, od 1770. Przyniosła częściowe zerwanie z ideami Oświecenia i wytworzyła nowe idee filozo-ficzne, przede wszystkim krytycyzm Kanta. Pod koniec stulecia krytycyzm zapanował w Niemczech, szkoła szkocka w Anglii, szkoła ideologów we Francji, radykalne Oświecenie w Polsce.

WYDARZENIA WSPÓŁCZESNE

Wiek XVIII przeszedł w warunkach bardziej pokojowych niż poprzednie; wojny toczyły się wprawdzie, ale o charakterze bardziej lokalnym (np. wojna 7-letnia, 1756 - 1763). Od początku stulecia zaznaczyły się w polityce nowe siły: w 1701 Prusy zostały królestwem - symbol przyszłej potęgi Niemiec, w 1703 założony został Petersburg - symbol przyszłej potęgi Rosji, w 1704 Anglicy zajęli Gibraltar - symbol przyszłej światowej potęgi Wielkiej Brytanii. Wiek XVIII był w polityce z jednej strony wiekiem absolu-tyzmu, z drugiej zaś - dążeń wolnościowych. Fryderyk Wielki, Katarzyna II i Maria Teresa byli tak samo typowymi przedstawicielami absolutyzmu i polityki bezwzględnej, jak Waszyngton - rzecznikiem wolności; oni odebrali niepodległość Polsce (I rozbiór w 1772), on doprowadził do niepodległości Stanów Zjednoczo-nych (w 1776). Dla Francji wiek XVIII był długo wiekiem absolutyzmu, ale skończył się rewolucją (1789).

Sprawy religijne zeszły na drugi plan. Już na progu wieku znalazły wyraz prądy deistyczne (Tolanda Christianity Not Mysterious, 1696) i ateistyczne (Bayle'a Dictionnaire, 1695). Jeżeli poprzednio religia

wpływała na losy filozofii, to teraz raczej filozofia na losy religii. W 1717 r. założona została pierwsza loża masońska, w 1773 nastąpiła kasata zakonu jezuitów.

Sztuka przeszła przez fazę lekką i swawolną, znaną pod nazwą rokoka. Reprezentował ją Watteau i Fragonard. Ale koło połowy wieku dokonał się w niej zwrot szczególny i niespodziewany, zwrot ku anty-kowi; plastyka z rokokowej stała się znów klasyczna. Styl Ludwika XV był rokokowy, a Ludwika XVI już klasyczny. Ważnymi datami w tym zwrocie były: odkopanie Pompei (począwszy od 1748) i ukazanie się Historii sztuki starożytnej Winckelmanna (1764).

Wiek XVII był wielkim okresem w dziejach muzyki: wydał Bacha, Glucka, Mozarta. W literaturze wydał Robinsona Defoego (1719), Guliwera Swifta (1726), ale także literaturę bardziej frywolną: Gry milości i przypadku Marivaux i Niebezpieczne związki Laclos. W literaturze, jak w plastyce, nastąpił koło polowy stulecia dość gwałtowny przewrót, ale o zupełnie innym charakterze: zwrot w kierunku sentymentalizmu i romantyzmu. Rousseau był ważnym czynnikiem tego zwrotu. Jego Nowa Heloiza ukazała się w 1761 r. Sentymentalna podróż Sterne'a w 1765, Cierpienia młodego Wertera Gosthego w 1774, Zbójcy Schillera w 1781.

Wiek XVIII przyniósł niemało wynalazków i odkryć w różnych dziedzinach nauki. W 1735 ukazało się dzieło Linneusza Systema naturae, podstawa botaniki. W 1764 Winckelmann ogłosił wspomniane już dzieje sztuki u starożytnych -- podstawowe dzieło historii sztuki. W 1750 Franklin skonstruował pioru-nochron, w 1771 Priestley wyodrębnił tlen - podstawowy fakt dla rozwoju chemii. W 1776 Adam Smith ogłosił swą pracę o Bogactwie narodów, podstawę ekonomii politycznej. W 1781 Herschel odkrył planetę Uran i zapoczątkował astronomię gwiazdową.W 1782 Montgolfier uniósł się w powietrze balonem - począ-tek aeronautyki. W 1785 Werner zaczął głosić ideę neptunizmu, a w 1788 Hutton ideę plutonizmu - pomysły należące do dziejów geologii. W 1784 Herder napisał Ideen żur Philosophiae und Geschichte der Menschheit, a w 1793 Condorcet swoje nie mniej podstawowe dla historiozofii dzieło. W 1789 Galvani swymi doświadczeniami posunął naprzód teorię elektryczności. W 1796 Jenner zapoczątkował szczepienia ochronne przeciw chorobom. W 1798 Łapiące wydał swój Systeme du monde, a w tymże roku Malthus swój Essay on the Principles of Population, punkt wyjścia późniejszych dyskusji demograficznych. A dokonano też w ciągu XVIII w. wynalazków praktycznie doniosłych: w 1709 Bottcher zapoczątkował wyrób porcelany, w 1769 Arkwright wynalazł maszynę tkacką.

Wiek XVIII był okresem salonów i życia poddanego stałym normom i formom; ale także fantastycz-nych awanturniczych żywotów: Casanovy, Cagliostra, Miinchhausena, Radziwiłła Panie Kochanku.

KWESTIE SPORNE

Początkowo najbardziej było sporne, jak oceniać filozofów Oświecenia. Słownik Bayle'a był dla jed-nych książką najpożyteczniejszą w stuleciu, dla innych - najniebezpieczniejszą; Helvetius był dla jednych głębokim i twórczym filozofem, dla innych eseistą, bez oryginalności i znaczenia. Symptomatyczne dla tej niepewności ocen są Historyczno-krytyczne wiadomości o życiu i pismach trzydziestu i trzech filozofów naszego wieku, które w 1785 r. wydał w polskim przekładzie krakowski profesor Jacek Przybylski; zesta-wiono w tej książce - nie zauważając jeszcze różnic między nimi - dziesięciu filozofów dużej miary (Bayle, Bruno, Diderot, Helvetius, Cherbury, Hobbes, La Mettrie, Montesąuieu, Rousseau, Spinoza), kilku działaczy oświatowych (Bolingbroke, Marmontel, Meslier, Servet, Tyndall, margr. d'Argens) i kil-kunastu pisarzy, którzy odtąd poszli w całkowite zapomnienie.

Później spory filozofów Oświecenia zmieniły charakter: toczyły się już nie tyle o to, co ci filozofowie byli warci, ile o to, jaka była właściwa ich myśl i intencja. Przeważnie utworzyło się przekonanie, że najwy-bitniejsi myśliciele reprezentowali w czystej formie pewne stanowiska, mianowicie Locke - empiryzm, Berkeley - idealizm, Condillac - sensualizm, Helvetius - egoizm, Kant - transcendentalizm; historycy kładli cały nacisk na te ich naczelne tezy i wytworzyła się opinia o ich skrajności i jednostronności. Tymcza-sem nowsze badania wzbudziły wątpliwość co do słuszności tej opinii, i na tym tle powstało najwięcej sporów między historykami filozofii: Czy Locke był rzeczywiście nieprzejednanym i konsekwentnym empirystą ? Bo wydaje się, że przynajmniej w etyce zachował stanowisko racjonalistyczne. A także - od kogo czerpał podniety: od Kartezjusza, choć był zasadniczo jego przeciwnikiem? Czy od Bayle'a i Royal Society, gdzie już przednim panował duch empiryzmu? - Czy Berkeley był rzeczywiście nieprzejednanym sensualistą? Czy religijny spirytualizm nie był dlań istotniejszą rzeczą niż sensualizm i idealizm subiektyw-ny ? Czy w intencjach swych nie był bliższy Malebranche'owi niż Locke'owi, za którego następcę zazwyczaj jest uważany? - Czy Hume był istotnie psychologistą? - Czy encyklopedyści byli wszyscy ma-terialistami i ateistami? czy raczej tylko wrogami dualistycznego poglądu na świat? - Także Condillae czy był tak jednostronnym sensualistą, jak go się zwykle przedstawia? Czy Newton nie był dlań wzorem więcej jeszcze niż Locke, skoro główną jego aspiracją było znalezienie jedynego wielkiego prawa życia psychicznego? - Czy Rousseau był rzeczywiście tylko rzecznikiem uczucia, przeciwnikiem rozumu, bo przynajmniej jego filozofia religii ma rysy racjonalistyczne. - Najwięcej zaś kwestii spornych wyłoniło się w olbrzymiej literaturze kaniowskiej. Najważniejsze z nich były: czy aprioryczne formy umysłu należy wedle Kanta rozumieć jako subiektywne, czy obiektywne? (inaczej mówiąc, czy kantyzm należy interpretować psychologicznie, czy logicznie?) czy Kant zmierzał ku metafizyce? i czy w jego filozofii jest dla niej miejsce?

 

CZWARTY OKRES FILOZOFII NOWOŻYTNEJ

(NOWY OKRES SYSTEMÓW. POCZĄTEK XIX WIEKU)

 

1. ODNOWIENIE SPEKULACJI METAFIZYCZNYCH. XIX wiek zastał w różnych krajach różne kierunki filozoficzne: w Anglii filozofię zdrowego rozsądku Reida, we Francji sensualizm Condillaca, w Niemczech krytycyzm Kanta. Ale wszędzie zapoczątkował kierunki inne, po części nowe, po części będące powrotem do dawniejszych: w Anglii empiryzm, w innych krajach natomiast metafizykę, we Francji spirytualistyczną, a w Niem-czech idealistyczną. Metafizykę odnowił wbrew wszelkim oczekiwaniom, bo już wydawało się, że przez francuskie Oświecenie i niemiecki krytycyzm na długo została przezwyciężona.

Nowa zaś metafizyka wystąpiła ze zwiększonym jeszcze, nie spotykanym dotychczas rozmachem spekulacyjnym. I tylko w pewnych jej rysach - w jej spirytualizmie i ide-alizmie - było widoczne, że ją poprzedził krytycyzm: jej punkt ciężkości został przenie-siony ze świata zewnętrznego na wewnętrzny; jaźń osiągnęła w niej pierwsze miejsce przed kosmosem, a idee przed rzeczywistością.

2. MAKSYMALISTYCZNY PROGRAM FILOZOFII. Jeśli w poprzednim stuleciu filozofię cechowała ostrożność i wypływająca z niej abstynencja, to teraz zmieniło się to całkowicie. W poprzednim ograniczano zagadnienia, aby nie stawiać zbyt trudnych i nie być zmuszo-nym do wypowiadania twierdzeń nie dość pewnych; teraz nie lękano się żadnych, bo umysł na każde musi znaleźć odpowiedź. Nastąpiła era maksymalizmu filozoficznego, najdalej sięgających ambicji filozoficznych i zamierzeń kierujących się wyłącznie odwagą, nie ostrożnością.

Maksymalizm XIX wieku szedł aż w pięciu kierunkach. Po pierwsze, zamierzenia jego były metafizyczne: miały ambicję przebicia się przez zjawiska i ujęcia prawdziwej natury bytu, samej jego istoty. Po drugie, były systematyczne: miały ambicję nie ograni-czać się do częściowych postępów, lecz obejmować w uniwersalnym systemie wszystkie zagadnienia, całą wiedzę o świecie. Po trzecie, zamierzenia jego były spekulacyjne: miały ambicję zdobycia wiedzy nie prawdopodobnej, lecz koniecznej, jakiej nie daje doświadczenie ani indukcja, lecz mogłaby dać tylko dedukcja, dialektyka, spekulacja pojęciowa. Po czwarte, były idealistyczne: miały ambicję wykazać, że świat składa się nie tylko z realnych, niedoskonałych, zmiennych rzeczy, lecz z doskonałych, niezniszczal-nych duchów i idei. Wreszcie po piąte, były mesjanistyczne: miały ambicję, aby nie tylko poznać świat, ale go zreformować, szybko i radykalnie ulepszyć, przez filozofię ludzkość wyzwolić i zbawić.

Były to zadania olbrzymie, które stawiała sobie ta filozofia uniwersalna; chciała ani mniej, ani więcej, tylko wszystkie zagadnienia ludzkie rozwiązać i połączyć w system.

Rzadko tylko filozofia miewała taki polot jak w tej epoce, a nigdy nie miała takiej ufności w swe siły. Twórców jej ożywiał duch prawdziwie filozoficzny, gdy szukali ostatnich podstaw bytu i jednolicie, z perspektywą na całokształt zagadnień rozwiązywali szczegółowe zagad-nienia. Nigdy sztandar filozofii nie był noszony wyżej. Wierzono w jej wszechmoc i nie-zależność. Występowała autonomicznie, nie licząc się z naukami szczegółowymi ani z religią.

Niektórzy filozofowie tej epoki, jak Hegel lub Wroński, łączyli wszystkie rysy maksymalizmu. Inni tylko niektóre: filozofia Schopenhauera nie była spekulacyjna, Maine de Birana nie była systematyczna, Herbarta nie była idealistyczna, filozofia zaś Comte'a, nieco późniejsza od tamtych, ale pod wieloma względami wielorako jeszcze związana z maksymalizmem, nie była nawet metafizyczna.

Najbardziej rozpowszechnionym rysem całej myśli filozoficznej tego okresu było dążenie do tworzenia wielkich, wszechobejmujących systemów. Aspiracje systemotwórcze miał nie tylko Hegel i Wroński, ale także Comte, a w pewnym zakresie nawet Bentham i Mili. Nie mniej też istotne dla epoki były dążenia reformatorskie. Comte chciał przez filozofię wybawić ludzkość nie mniej niż Wroński. Nawet ostrożny J. St. Mili chciał w swej młodości, która przypadała na ten okres, być „reformatorem świata".

3. DĄŻENIA REFORMATORSKIE miała filozofia już w poprzednim stuleciu, ale teraz stały się dążeniami do reformy całkowitej, mającej doprowadzić nie tylko do ulepszenia egzystencji, ale do zupełnego uszczęśliwienia i do zbawienia ludzkości. I towarzyszyła im wiara w natychmiastową skuteczność polityczną filozofii: Comte przeznaczał zaledwie 33 lata na zrealizowanie wszystkich tych projektów politycznych, jakie wysnuł ze swej filozofii. Nigdy też filozofia nie wkraczała w tym stopniu w dziedzinę polityki praktycznej; każdy z systemów, jakie wówczas powstawały, znajdował ujście w jakiejś koncepcji politycznej. Każdy twórca systemu wierzył, że jego system zawiera absolutną prawdę i będzie rządzić światem. Każdy myślał, że trzeba tylko jednej rzeczy: przekonać ludzi wpływowych o praw-dzie. Więc filozofowie nie szczędzili listów otwartych i wezwań do cesarzy i papieży. Wroński czy Saint-Simon, tak skądinąd różni, mieli jednak tę samą wiarę i tę samą metodę jej propagandy.

4. IDEALIZM NIEMIECKI A INNE DOKTRYNY ÓWCZESNE. Choć aspiracje filozofów ówczes-nych były podobne, bo wszystkie niemal były metafizyczne, systematyczne, mesjanistyczne, to prowadziły do wyników bardzo między sobą różnych. Jedne skłaniały się do racjonaliz-mu, inne do intuicjonizmu, w jednych idealizm miał zabarwienie etyczne, w innych czysto logiczne, w jeszcze innych estetyczne.

Za najtypowszą, za właściwą filozofię tej epoki uchodzi niekiedy filozofia Niemców, tzw. „idealizm niemiecki". Istotnie, zebrał on znaczną ilość oryginalnych umysłów i roz-winął w najwyższym stopniu pewne cechy epoki, jak zwłaszcza lotną filozoficzną wyobraź-nię. Rozwijał się szybko, szybciej niż w innych krajach; co parę lat wydawał nowy system: od Fichtego przeszedł od razu do Schellinga, od Schellinga do Hegla, a dokoła tych głów-nych myślicieli skupił liczne zastępy drugorzędnych. Ale ta filozofia niemiecka posiadała także w najwyższym stopniu ujemne strony epoki. Cechował ją zupełny brak zmysłu dla czynnika empirycznego wiedzy, zupełny brak realizmu. Dla celów swych nie umiała i nie mogła korzystać z normalnej metody naukowej, pozostawały jej tylko dociekania spekulatywne, dialektyczne. W żadnym czasie i w żadnym środowisku myśl europejska nie przeszła przez tak radykalny rozłam między filozofią a nauką, jak wówczas w Niemczech.

Miody Schelling, zanim jeszcze przystał do idealizmu niemieckiego, pisał o nim, że „zbudo-wał z trofeów krytycyzmu nowy sytem dogmatyczny, od którego każdy szczery myśliciel wolałby już powrót do dawniejszych dogmatyzmów".

W żadnym zaś razie nie można tego idealizmu uważać za jedyną filozofię owej epoki. Ani nawet za jedyną oryginalną. W samych Niemczech z zastrzeżeniem tylko należał doń system Schopenhauera, a nie należał system Herbarta czy Friesa. Poza Niemcami idealizm znalazł wprawdzie zwolenników, ale na ogół wtedy dopiero, gdy ich utracił w Niemczech. W pierwszym zaś okresie XIX stulecia, gdy tam wyrastały doktryny Fichtego, Schellinga, Hegla, inne kraje bądź trwały przy dawniejszych, osiemnastowiecznych poglą-dach - Anglia przy szkole szkockiej, Francja przy szkole ideologów - bądź też tworzyły swoje własne. W krajach romańskich i słowiańskich doktryny panujące były raczej spirytualistyczne niż idealistyczne.

Czasy owe miały świadomość niedoskonałości i efemeryczności niemieckiego idealizmu. Stendhal pisał z ironią w 1821 r.: „Nieśmiertelność filozofów niemieckich, tyle razy ob-wieszczana, nie przekraczała nigdy trzydziestu lub czterdziestu lat". A jeszcze wcześniej Niemcewicz w Podróżach historycznych z 1817 r.: „Jak niegdyś w Grecji, tak dzisiaj w Niemczech każdy profesor ma swoje systema. Już Kant i Fichte wyszli z mody, najsław-niejszym dzisiaj jest Schelling w Bawarii". Przeciwstawiał zmienne i rozbieżne doktryny niemieckie względnie zgodnym poglądom filozoficznym w innych krajach.

Idealizm spekulacyjny nie był tedy jedyną filozofią w pierwszej fazie XIX wieku ani nawet jedyną ówczesną metafizyką. W wielu krajach - jak w Anglii, we Włoszech i Hisz-panii, Polsce i Rosji - rolę swą odegrał dopiero później. Nie był też jedyną doniosłą metafizyką, jaka się wówczas poczęła: metafizyka spirytualistyczna powstała w tym samym czasie, a pozycja jej w XIX wieku była nie mniej silna niż idealizmu. Jeśli rozpowszechniła się wolniej, to za to trwałej: głosili ją nie tylko spirytualiści francuscy, ale również mesjaniści polscy; także Szwecja wydała spirytualistę Bostróma, a Rosja Włodzimierza Sołowjewa. W tym czasie - poza Niemcami i ich idealizmem - zostały zmodernizowane niektóre dawniejsze doktryny, właśnie niespekulacyjne: w szczególności filozofia szkocka otrzymała nową postać u Hamiltona.

A główne prądy nie wyczerpywały jeszcze treści tej bogatej i różnorodnej ery. Tradycjo-nalizm, który wydał L. de Bonalda, J. de Maistre'a, F. R. de Lamennais'go, przejęty celami apologetycznymi, w tradycji ciągłości dopatrywał się kryterium prawdy w poznaniu i słuszności w działaniu. W samych Niemczech Fries rozwijał psychologiczny krytycyzm, a Beneke czysty psychologizm. Z literatury wychodziły panteistyczne idee Goethego, humanistyczne W. v. Humboldta, romantyczne Novalisa lub F. Schlegla. W samej Polsce jednocześnie występowały aż cztery prądy: pozytywistyczne Oświecenie, kantyzm, filozofia zdrowego rozsądku i zaczynający się mesjanizm. Niektórzy myśliciele, którzy ogłosili swe dzieła w następnej fazie XIX wieku, w tej jednak się już uformowali: tak było z Carly-le'em w Anglii, Bolzanem w Czechach, a zwłaszcza z Comte'em we Francji.


<== previous lecture | next lecture ==>
Ãîñóäàðñòâåííîå îáðàçîâàòåëüíîå ó÷ðåæäåíèå âûñøåãî 27 page | Ãîñóäàðñòâåííîå îáðàçîâàòåëüíîå ó÷ðåæäåíèå âûñøåãî 29 page
lektsiopedia.org - 2013 ãîä. | Page generation: 1.228 s.