|
Ó ð û â à ê ç ¹ 1Date: 2015-10-07; view: 432. Dzjeciuki! Minulo uże toje, kali zdawało sia usim, szto mużyckaja ruka zdasce tolko da sachi, -- ciepier nastau taki czas, szto my sami możem pisaci, i to pisaci takuju praudu sprawiedliwu jak Boh na niebi. O, zahremić nasza prauda i jak małanka pierelecić pa swieci! Niechaj paznajuć szto my możem nie tolko karmić swaim chlebom, no jeszcze i uczyc swajej mużyckoj praudy. Pytali i pytajuć usie, szzto czuwaci na swieci, chto nam biedym mużykam dasć wolność? No praudu skazauszy mało chto chocze skazaci tak jak sumlenie każe – pa sprawiedliwości. My mużyki, braty waszyje, my wam budziem hawaryć cełuju praudu tolko słuchajcie nas… Sześć let uże minuło, jak paczali hawaryć a swabodzie mużyckoj. Hawaryli, tałkawali i pisali mnoho, a niczoho nie zrabili. A hety manifest szto Car z Senatom i z panami dla nas napisau, to taki durny, szto czort wiedaje da szeho jon padobny, -- nijakoj u niom niema praudy, niema z jeho dla nas nijakoj karyści… Waźmiem sia Dzieciuki za ruki i dziarżem sia razom! a kali pany schoczuć trymać z nami, tak niechaj że robiać pa swiętej sprawiedliwości: bo kali inaczej – tak czort ich pabiery! Mużyk pakul zduźaje trymaci kosu i sakieru, baranić swaho patrapić ³ u nikoho łaski prasić nie budzie. Hetu Mużyckuju Praudu napisau i znou pisaci budzie Jaśko haspadar z pad Wilni. Kasztuje hroszy 5.
|