Ñòóäîïåäèÿ
rus | ua | other

Home Random lecture






Ãîñóäàðñòâåííîå îáðàçîâàòåëüíîå ó÷ðåæäåíèå âûñøåãî 13 page


Date: 2015-10-07; view: 353.


Newton nie tylko głosił istnienie przestrzeni absolutnej - wraz z platonizującymi metafizykami z Cambridge - lecz snuł o niej spekulacje teologiczne. Wywodził, że jako absolutna, jest własnością absolutnej substancji, czyli Boga; jest niejako „organem" (sensorium), przez który Bóg jest wszędzie obecny i czynny. Ten twórca nowożytnej nauki wypowiedział tedy myśli uchodzące za wyraz ducha średniowiecznego.

I w innej jeszcze sprawie uwydatniły się religijno-metafizyczne poglądy Newtona. Wprawdzie pracę przyrodnika traktował zupełnie autonomicznie, nie myśląc wprowadzać do niej religijnego punktu widzenia, jednakże jej wyniki usiłował złączyć ze swą wiarą religijną. W przyrodoznawstwie szukał dowodu istnienia Boga. Dotąd widziano dowód głównie w celowości przyrody. Newton nie mógł uznać takiego dowodu, gdyż dopatry-wanie się działania celów w przyrodzie uważał za ludzki przesąd; o przyrodzie był przeko-nany, iż działa mechanicznie, jak maszyna. Ale właśnie w tym przekonaniu znalazł podsta-wę do nowego dowodu istnienia Boga. Mianowicie, jeśli przyroda podobna jest do maszyn zbudowanych przez człowieka, nie może nie być dziełem istoty myślącej. Jest to najdoskonalsza z maszyn, jest więc dziełem rozumu najwyższego, czyli Boga. W samym mechanistycznym przyrodoznawstwie Newton znalazł więc argument za istnieniem Boga; argument ten, pod nazwą fizyko-teologicznego, zajął między argumentami uży-wanymi w XVIII w. pierwsze miejsce, jako najbardziej odpowiadający ówczesnemu spo-sobowi myślenia. Newton, który więcej od innych uczonych XVII w. przyczynił się do utworzenia autonomicznego przyrodoznawstwa, dał zarazem przyrodoznawstwu uzupeł-nienie religijne.

ZNACZENIE Newtona dla filozofii było potrójne: 1. Stworzenie nauki przyrodni-czej niezależnej od filozofii, a mogącej być dla filozofii wzorem i podstawą. 2. Sformuło-wanie fenomenalistycznej, opisowej teorii nauki. 3. Powiązanie mechanistycznego przy-rodoznawstwa z teologią, głównie w postaci fizyko-teologicznego dowodu istnienia Boga.

NASTĘPCY. Newton nie był w swych poglądach odosobniony. Pokrewny typ sta-nowił przede wszystkim inny wielki przyrodnik angielski XVII w., Robert Boyle (1627-1691), który nie mniej od Newtona był przejęty ogólnymi, filozoficznymi zagadnieniami nauki oraz jej zgodnością z wiarą.

Newton oddziałał przede wszystkim jako przyrodnik: od niego zaczai się rozkwit matematyki i matematycznego przyrodoznawstwa, którego głównym ośrodkiem stał się niebawem Paryż. W Anglii wytworzył się też zastęp wiernych „newtończyków", którzy wielbili swego mistrza nie tylko jako przyrodnika, ale też jako największego filozofa, a teorię absolutnej przestrzeni i czasu i fizyko-teologiczny dowód równie cenili, jak prawo ciążenia. Inaczej Kant: przyjął bez zastrzeżeń naukowe poglądy Newtona, a potępił meta-fizyczne.

Wpływ Newtona nie ograniczył się do kół uczonych. Deiści przyjęli jego koncepcję stosunku Boga i świata i przez nich najsilniej oddziałał na kulturę umysłową Oświecenia. Zwłaszcza zaś od czasu popularyzujących pism Woltera o Newtonie jego poglądy naukowe stały się znane w najszerszych kołach inteligencji.

OPOZYCJA skierowana była przeciw dwom biegunom punktowym jego nauki:

a) Przeciw fenomenalistycznej koncepcji nauki. Spór w tej sprawie wiedli z nim naj-pierw kartezjanie, a potem w Niemczech szkoła Wolffa.

b) Przeciw absolutnej przestrzeni i absolutnemu czasowi. Uderzającym faktem jest, że przyrodnicy szli tu za Newtonem, natomiast filozofowie najróżniejszych odcieni zwal-czali go, od racjonalistów szkoły Wolffa aż do przedstawicieli francuskiego Oświecenia. Głównymi krytykami byli: Berkeley ze stanowiska empiryzmu i Leibniz ze stanowiska racjonalizmu filozoficznego. Przeciwieństwa między poglądem Newtona a jego anta-gonistów najpełniej wyszły na jaw w r. 1715- 1716 w sporze listownym Leibniza ze zwo-lennikiem Newtona Samuelem Clarke.

 

FILOZOFIA W POLSCE W WIEKU XVII

 

1. Polska, która od XIV w. przez ostatni okres średniowiecza i przez Odrodzenie należała do krajów o wysokiej kulturze filozoficznej, straciła w XVII w. to stanowisko. W wielkim ruchu filozoficznym tego stulecia udziału nie brała, nie utrzymała się na poziomie umysłowym Francji, Anglii czy Holandii. Fatalna sytuacja polityczna, wojny, najazdy, rozterki wewnętrzne nie stanowiły pomyślnych warunków do pracy umysłowej. Gdy Zachód szedł naprzód, Polska pozostała wierna filozofii dawnych stuleci.

Wszechnica krakowska upadła. Najżywszym ośrodkiem uniwersyteckim stała się Akademia Wileńska, założona za Stefana Batorego w 1579 r. Była to akademia jezu-icka, której sekundowały liczne kolegia jezuickie, rozmieszczone we wszystkich dzielni-cach Rzeczypospolitej: toteż ten okres filozofii w Polsce bywa nazywany jezuickim. Wszelako i inne zgromadzenia zakonne, zwłaszcza dominikanie i franciszkanie, prowa-dzili podobne kolegia. Sieć tych kolegiów objęła całą Polskę. Uprawiano w nich filozofię z wielkim oddaniem i niemałą subtelnością; ekspansja tej filozofii była ogromna, ilość tych, co ją teraz studiowali, przewyższała niezmiernie ilość studentów filozofii w okresie rozkwitu; wychodziły z tych kolegiów polskich liczne kompendia filozoficzne, nieraz na Europę sławne, jak Logika Marcina Śmigleckiego (1618) lub Vindiciae ąuaestionum aliquot difficilium Jana Szydłowskiego (wydana w Holandii, 1683). Była to jednak filozofia przestarzała, która utraciła zdolność rozwijania się i tonęła w dziwactwach, formalistyce i przesadnych subtelnościach. Była to scholastyka w ujemnym słowa znacze-niu. Gdy scholastyka krakowska XV w. była filozofią żywą i współczesną, to ta „scho-lastyka wileńska" (bo jej główny ośrodek był w Wilnie) była już doktryną anachroni-czną.

2. Scholastyka była wszakże w Polsce XVII w. filozofią panującą, ale nie jedyną. Inne stanowisko zajmowali przede wszystkim innowiercy, arianie polscy. Wytworzyli oni oryginalną teorię etyczną, radykalnie potępiającą zło i przymus, a w konsekwencji i państwo. Byli w kontakcie z Zachodem i niektórzy z nich śledzili jego nowe idee; jedne z tych idei wprawdzie odrzucali (jak wybitnie katolickie poglądy Kartezjusza, krytyko-wane np. przez polskiego arianina Wolzogena), inne znów przyswajali sobie (jak np. idee Grocjusza, których zwolennikiem był Przypkowski, wbrew zresztą większości zboru).

W miejscowościach opanowanych przez innowierców wytworzyły się swoiste ośrodki życia umysłowego. Takim ośrodkiem, dzięki możnemu rodowi dysydentów Leszczyń-skich, stało się przez czas jakiś Leszno. Tam długo przebywał sławny czeski pedagog, Komensky, który w Lesznie uczył, a w latach 1634-1641 był rektorem szkoły. Tam przebywał Jan Jonston, wychowawca, a potem lekarz Leszczyńskich, Polak znany i ce-niony za granicą, powoływany na wszechnice zachodnie, zwolennik Bacona i wiedzy eksperymentalnej, autor licznych dzieł erudycyjnych, z których jedno zwłaszcza godne jest uwagi: to Naturae constantia, dzieło encyklopedyczne wydane w Amsterdamie w 1632 r., które zarówno geometryzującym wykładem, jak i naturalistyczną, prawie panteistyczną koncepcją świata przygotowało Spinozę, a może nawet oddziałało na jego poglądy.

3. W XVII w. filozofia obniżyła w Polsce swój poziom, natomiast nauki szczegó-łowe, zwłaszcza matematyczne i fizykalne, rozwijały się wówczas dość pomyślnie. Prą-

cowali w Polsce: Jan Brożek, samodzielny badacz i nauczyciel, który wychował w Uni-wersytecie Krakowskim pokolenie matematyków; Stanisław Pudłowski, również profesor krakowski, dzielny eksperymentator; kapucyn Walerian Magni, wróg fizyki Arystote-lesa; Wawrzyniec Susliga, bystry astronom-, przyjaciel Keplera; jezuita Stanisław Solski, czynny zwłaszcza na polu mechaniki; Krzysztof Mieroszewski, geometra i architekt; Jan Heweliusz, gdańszczanin, znakomity astronom-obserwator; jezuita Adam Kochański, korespondent Leibniza, wszechstronny uczony, matematyk i fizyk.

Nawet Wojciech Tylkowski, jezuita ośmieszony przez historyków filozofii, uchodzący powszechnie za karykaturalny okaz jezuickiego scholastycyzmu, doczekał się uznania od historyków nauki za swe kursy arytmetyki, geometrii, fizyki, meteorologii (wydane 1669-1692); ocenili jego erudycję i samodzielność badawczą, znaleźli, że „usiłował, kto wie, czy nie najpierwszy, matematykę zastosować do rozważań czysto logicznych" (L. Birkenmajer). Tylkowski jest postacią symptomatyczną: na Zachodzie filozofia w XVII w. szła naprzód, w Polsce zaś zaskrzepła w tradycyjnych formach i żywsze umysły nie w filozofii, lecz w specjalnej pracy naukowej znajdowały ujście.

 

ZESTAWIENIA

ZAGADNIENIA FILOZOFII XVII WIEKU

 

Wielkie systemy XVII w. uwzględniały równomiernie zagadnienia metafizyczne obok epistemologicznych; a wszędzie, idąc śladem Kartezjusza, kładły nacisk na zagadnienia najbardziej monumentalne. W metafizyce: Jakie są substancje i jaki jest stosunek między nimi? W teorii poznania: Co stanowi niezawodny fundament wiedzy?

Specjalnych dyskusji zrodziło się w XVII w. najwięcej z racjonalistycznego pojmowania wiedzy i z mechanistycznego pojmowania zjawisk. Pierwsze kazało szukać metody, która by pozwoliła zbudować „naukę powszechną", równie doskonałą jak geometria. Drugie czyniło życie i wolność tematem sporów; nie tylko bowiem usiłowano mechanistycznie tłumaczyć przyrodę, ale najpierwsi myśliciele epoki, jak Kartezjusz, Malenbranche, Spinoza, rozwijali mechanistyczną teorię afektów, a nie brakło też prób mechanistycznego rozu-mienia społeczeństwa, prawa, państwa.

Uderzające jest, jak mało miejsca w filozofii XVII wieku zajmowały zagadnienia etycz-ne. Kartezjusz rozwinął tylko „tymczasową" etykę: boć trzeba jakoś żyć, tak czy inaczej, a nie widział sposobu, by to rozstrzygnąć w sposób naukowy. U Spinozy etyka występo-wała właściwie tylko w tytule jego dzieła, ale nie w jego treści. Zagadnienia etyczne były żywe bodaj dla jednego tylko Pascala. Dla innych, zwłaszcza dla Hobbesa, były podporząd-kowane zagadnieniom politycznym. I w dalszym ciągu, podobnie jak w poprzednich stu-leciach, najwięcej były rozważane przez teologów i w związku z zagadnieniami teologicz-nymi.

Zagadnienia zaś estetyczne zupełnie nie występowały w systemach filozoficznych tego stulecia. Tylko przygodnie mogła się pojawić wzmianka treści estetycznej u Kartezjusza, Pascala czy Malenbranche'a. O estetyce jako dziale filozofii nie było jeszcze mowy. Jeśli

zajmowano się zagadnieniami estetycznymi, to poza filozofią. Mianowicie w teorii sztuki, zwłaszcza architektury i malarstwa. A także w teorii poezji, w ramach „sporu klasyków i modernistów". Ośrodkiem tej teorii była Francja. Największym w niej teoretykiem ma-larstwa był malarz Poussin (którego poglądy spisał jego biograf Felibien), a największym teoretykiem architektury - budowniczy Claude Perrault. Teoria ta miała głównie charakter techniczny, ale zbliżała się i do najogólniejszych zagadnień. Była w znacznej części teorią normatywną: najbardziej znane są reguły poezji sformułowane przez Boileau, ale więcej jeszcze takich reguł formułowali architekci. Cała ta teoria przejęta była duchem natura-lizmu i racjonalizmu: natura była wzorem piękna, a rozum jego sprawdzianem. Jed-nakże dotykała ważnych zagadnień estetycznych. Perrault z niezwykłą jasnością uświadomił sobie charakter asocjacyjny niektórych naszych upodobań estetycznych i reguł estetycz-nych. A czynił to na 200 lat przed tymi, którzy w końcu XIX w. wprowadzili estetykę „asocjacyjną" jako nowość naukową.

POJĘCIA I TERMINY

Charakterystyczną cechą zaczynającej się w XVII w. nowożytnej filozofii była dążność do uproszczenia zasobu pojęć, odrzucenia nadmiernych dystynkcji i dojścia do pojęć prostych a monumentalnych. Decydującą rolę odegrał w tym Kartezjusz: świadomie ignorował subtelne rozróżnienia scholastyczne, utożsamiał to, co scholastyka starannie rozróżniała; pisał (wedle zestawienia Euckena): notiones sive conceptus, conceptus sive idea, idea sive cogitatio, res sive substantia, natura sive essentia, corpus sive materia, res corporales sive physicae, res immateriales sive metaphysicae, immaterialis sive cogitativus, formae sive species, formae sive attributa, mens sive anima, intellectus sive ratio, realitas sive perfectio, est sive existit, facultas sive potentia itd., itd.

Materiał terminologiczny filozofii XVII w. na ogół nie był nowy, lecz odziedziczony po scholastyce. Najwyraźniejsze to u Spinozy (dotyczy zasadniczych jego terminów, jak natura naturata, causa sui, causa immanens, causa adaequata, amor intellectualis, scientia intuitiva i wielu innych); to samo da się wskazać u innych pisarzy, nawet jeszcze u Leibniza.

Natomiast powszechnym zjawiskiem było, że stare terminy otrzymywały nowe znacze-nie, zatracały znaczenie metafizyczne i nabierały znaczenia empirycznego. Termin „przy-czyna", używany tradycyjnie dla oznaczenia transcendentnej przyczyny zjawisk, teraz (zwłaszcza u Newtona) zaczął oznaczać przyczynę immanentną w zjawiskach. Termin me-tafizyczny „idea", który oznaczał byt transcendentny, od Kartezjusza stał się terminem psychologicznym, oznaczającym wszelką treść umysłu. Ze średniowiecznej łaciny do nowych języków stare terminy filozoficzne przeszły przeważnie już w tej nowej wersji.

CHRONOLOGIA

Okres systemów, który przypadł na XVII stulecie, był krótki, obejmował zaledwie trzy pokolenia.

1. Pierwsze było pokolenie Kartezjusza, czynne głównie w latach 1625 - 1650. Do niego należeli jeszcze ostatni przedstawiciele Odrodzenia i ludzie przejściowego typu, jak Herbert z Cherbury, Grocjusz, Campanella. Z samodzielnych twórców nowej filozofii, poza Kartezjuszem, do tego pokolenia należał Hobbes i Gassendi. Pokolenie to, to samo, które położyło fundamenty pod nową filozofię, usiłowało również na-wrócić do filozofii średniowiecznej: ono to odnowiło scholastykę, szczególniej w Hiszpanii.

2. Drugie pokolenie wydało uczniów Kartezjusza, jak Pascal, Arnauld, Nicole, w Niemczech Clauberg. Z samodzielnymi rozwiązaniami wystąpili Geulincx, Malebranche, Spinoza. Równocześnie z nimi żył

jeszcze Hobbes. A do tego samego pokolenia należeli główni przedstawiciele mistycznego platonizmu, który naówczas krzewił się w Anglii: Cudworth i Henry Morę.

3. Trzecie pokolenie wydało myślicieli, których dzieła były najpełniejszym wyrazem całej epoki: do niego należał z uczonych Newton, z filozofów - Leibniz. Jednocześnie zaś pokolenie to wydało także zwiastunów nowej epoki, jak Locke i Bayle.

WYDARZENIA WSPÓŁCZESNE

Wielkie systemy filozoficzne XVII wieku powstały bynajmniej nie w warunkach spokoju i dobrobytu. Środkową Europę zniszczyła wojna 30-letnia (1618- 1648), Polskę obróciły w gruzy najazdy szwedzkie. W 1683 Turcy podeszli pod Wiedeń. Hiszpania znajdowała się pod ponurym panowaniem Filipa, Francja pod dyktaturą Mazariniego i Richelieugo, Austria pod absolutystycznymi rządami, Anglia przeszła przez rewolucję i rządy Cromwella. Jedna bodaj tylko Republika Zjednoczonych Niderlandów, utworzona w 1588 r., była ostoją spokoju i swobody.

Był to wiek nowej potęgi Kościoła. Od 1609 powstała Liga Katolicka. Przyszła era wielkich kazno-dziejów Francji, Bossueta i Fenelona, wielkich mistyków Hiszpanii, św. Teresy i Jana od Krzyża, era pogodnego humanizmu katolickiego, którego wyrazem był Franciszek Salezy, ale także surowej i ponurej religijności nie tylko w Hiszpanii, lecz również we Francji, era jansenizmu, Pascala, Port Royal. W 1683 cofnięty został przez Ludwika XIV edykt nantejski, gwarantujący swobodę wyznania.

W sztuce była to epoka baroku, sztuki dynamicznej, niespokojnej, olbrzymiej. Powstawały wówczas budowle największej skali: Wersal, Eskurial, św. Piotr w Rzymie, św. Paweł w Londynie. Równolegle zaś z barokiem rozwijał się jeszcze inny typ architektury, klasyczny, „palladiański", który w niektórych kra-jach, jak w północnych Włoszech, w Holandii, Anglii, miał nawet przewagę. Włochy dały początek obu typom, wydały mistrzów baroku, Berniniego i Borrominiego, tak samo jak poprzednio Palladia. Natomiast w malarstwie zeszły na drugi plan, malarstwo włoskie stało się manieryczne, eklektyczne, akademickie. Największe talenty malarskie, chwała stulecia, były już nie we Włoszech, lecz we Flandrii i Holandii - Rubens i Rembrandt, a także w Hiszpanii - Greco i Velasquez.

Poezja osiągnęła w tym stuleciu swe szczyty: było to stulecie Szekspira, Cervantesa, Moliera. A także klasyków francuskich, Corneille'a i Racine'a. I Miliona. Hamlet ukazał się w 1608 r., Don Kiszot w 1609, Cyd w 1631, Świętoszek w 1664, Raj utracony w 1677, Fedra w 1677.

Teraz wyzyskano odkrycia geograficzne zeszłego wieku: w 1600 r. założona została angielska Kom-pania Indii Wschodnich, a w 1602 takaż Kompania niderlandzka; w 1620 r. lądowała w Ameryce „Mayflower", w 1674 założony został Nowy Jork, a w 1693 Filadelfia; w 1642 Tasman opłynął dokoła Australię.

Długa seria zdobyczy naukowych przypada na wiek XVII. 1600: odkrycie przez Gilberta magne-tyzmu ziemskiego. 1606: skonstruowanie przez Lippersheya lunety. 1611: zbudowanie astronomicznego teleskopu przez Keplera. 1614: odkrycie przez Napiera logarytmów. 1628: odkrycie przez Gilberta elektrycz-ności, a przez Harveya podwójnego obiegu krwi. 1637: zapoczątkowanie przez Kartezjusza geometrii analitycznej. 1643: zbudowanie przez Torricellego barometru. 1652: skonstruowanie pompy pneumatycz-nej przez Guerickego. 1661: Boyle'a Sceptical Chemist. 1663: skonstruowanie przez Guerickego maszyny elektrostatycznej. 1675: wykrycie infuzoriów przez Leeuwenhoeka. 1678: utworzenie ondulacyjnej teorii światła przez Huyghensa. 1684: odkrycie rachunku różniczkowego przez Leibniza i prawa ciążenia przez Newtona. 1687: ogłoszenie przez Newtona Phihsophiae naturalisprincipia mathematica. 1690: zbudowanie kociołka parowego przez Papina. W stuleciu tym zawiązane były najsłynniejsze akademie świata. Academie Francaise w 1635, Royal Society w 1662. Słynne obserwatorium w Greenwich założone zostało w 1675 roku.

KWESTIE SPORNE

Kwestie sporne dotyczące filozofii XVI[ w. mają inny charakter niż te, które powstały w historiografii czasów dawniejszych. Sprawy faktyczne, stanowiące tak wielką trudność w badaniach filozofii starożytnej i średniowiecznej, sprawy biograficzne, bibliograficzne, chronologiczne są dla filozofii XVII w. mniej więcej ustalone; teksty filozofów są dostatecznie znane. Natomiast w interpretacji ich powstała niemała rozbież-ność zdań. Wystąpiła ona: 1) W sprawie genezy wielu poglądów: np. antecedensy filozofii Kartezjusza i Spinozy dopiero w ostatnich czasach zostały częściowo ujawnione. 2) W sprawie zaliczania filozofów do takiej czy innej grupy: np. czy Hobbes reprezentował empiryzm angielski (jak mniemano do niedawna), czy też racjonalizm kontynentalny? 3) W sprawie znalezienia właściwej istoty i intencji systemów filozo-ficznych: czy np. Kartezjusz był uczonym, który ubocznie zajmował się metafizyką (jak chciało wielu historyków XIX w.), czy też przede wszystkim był metafizykiem? Albo czy system Leibniza miał źródło w jego logice (jak chcą Russell, Couturat, z Polaków Elzenberg), czy też w jego metafizyce (Schmalenbach, Baruzi, Heimsoeth i in., z polskich uczonych Jasinowski)? Czy filozofia Leibniza jest jednolita, czy też (jak chce Russell) miał on różne filozofie, z których tylko jedną ogłosił? Przeróżne „perspektywy", z ja-kich bywa oglądana filozofia Leibniza, zestawił D. Mahnke.

 

TRZECI OKRES FILOZOFII NOWOŻYTNEJ

(OKRES OŚWIECENIA I KRYTYKI, WIEK XVIII)

 

1. FILOZOFIA NA USŁUGACH OŚWIECENIA. Filozofia, która zapanowała w XVIII w., stanowiła nowy typ przede wszystkim przez to, że stawiała sobie cele praktyczne. Wierzyła, że dokona naprawy sposobu myślenia i życia; chciała zdobyć wiedzę nie dla niej samej, lecz dla oświecenia umysłów, uprzątnięcia z nich przesądów, wyzwolenia z ciem-noty. A za przesąd i ciemnotę filozofia XVIII w. miała - wiarę w rzeczy nadprzyrodzone; za światłych miała tych, co uznawali to tylko, co sprawdzili własnym rozumem. Była to filozofia „wolnomyślicieli". Gdy nazywano wówczas kogoś „filozofem", to znaczyło to potocznie tyle, co wolnomyśliciel; a w ustach przeciwników tyle, co - bezbożnik i li-bertyn. Ostrze filozofii skierowane było przeciw tej potędze, która wydawała się największą przeszkodą do oświecenia umysłów: przeciw religii. Po kilkunastu stuleciach ścisłych związków filozofii i religii tym gwałtowniejsze było teraz ich rozłączenie. Ale również i w polityce filozofia XVIII w. zwalczała potęgi zachowawcze; filozofowie głosili hasła reformy społecznej i przyczynili się do tego, że wiek XVIII zakończył się wielką rewolucją.

Filozofia, podporządkowana tym celom praktycznym, otrzymała nazwę filozofii Oświecenia. Choć nie była jedyną postacią filozofii XVIII w., była jednak tak dalece przeważająca i typowa, że weszło w zwyczaj cały okres filozoficzny nazywać od niej okre-sem Oświecenia.

2. ROZPOWSZECHNIENIE FILOZOFII. Filozofia stawiająca sobie nowe cele wydała też nowy plon. Wiek XVIII przyczynił się do wzbogacenia idei filozoficznych, ale więcej jeszcze do ich rozpowszechnienia; wzmocnił naukowe, ale więcej jeszcze społeczne sta-nowisko filozofii. W XVIII w. nastąpił ogromny rozrost literatury filozoficznej: wzrosła ilość ludzi zajmujących się filozofią i ilość dzieł publikowanych z zakresu filozofii. Helvetius mówił wówczas: „W naszych czasach poezja wyszła z mody, jedynie filozofia może dać wielką sławę". Filozofia, ożywiona aktualnymi i postępowymi hasłami, stała się modą i objęła szerokie sfery społeczeństwa; obok zawodowych filozofów pociągnęła zastępy amatorów. W tym sensie należy rozumieć nazwę „wieku filozoficznego", którą wiek XVIII sam sobie nadał. Najpierw przyczyną, potem wynikiem rozrostu filozofii było jej spopula-ryzowanie: filozofowano na bardziej dostępnym dla ogółu poziomie.

Ideałem XVII w. była wiedza ścisła, ideałem XVIII - wiedza dostępna. Dla szerszego działania Oświecenie rezygnowało ze ścisłości. Przestano pisać po łacinie, światowym ję-zykiem nauki stał się język francuski. Pojawiły się nie znane dawniej typy: filozofa-publicysty, jak Bayle lub Wolter, filozofa-literata, jak Shaftesbury, Fontenelle lub Rousseau. Wytworzył się też specjalny styl w ówczesnej filozofii: jasny, ale też i powierzchowny.

Wszechnice przestały, z wyjątkiem Niemiec, odgrywać rolę w rozwoju filozofii. Raczej już specjalne zrzeszenia uczonych; XVIII w. był czasem pierwszego rozkwitu akademii i różnych Societes des Savants, utworzył pod tym względem podłoże dzisiejszej organi-zacji nauki. Jednakże nie w akademiach panowało największe ożywienie filozoficzne, lecz w salonach; swoistą, wyłącznie sobie właściwą postać filozofowania wiek ów za-wdzięczał współżyciu i współpracy uczonych i światowców. Panowanie salonowej i popu-larnej filozofii zaczęło się i skończyło w XVIII w.

Wyobrażamy sobie, że filozofia w wieku Oświecenia była wolna, niezależna, nieskrępo-wana; zrzuciła przymusy i przesądy i mogła wypowiadać bez przeszkód najśmielsze nawet poglądy. A także wyobrażamy sobie, że duch jej, duch niezależności i wolnomyślności, racjonalizmu i naturalizmu, obejmował najszersze kręgi, był powszechnym duchem epoki. Otóż i jedno, i drugie niezupełnie jest trafne. Ów duch, który nam wydaje się typowo osiemnastowieczny, był naprawdę tylko duchem awangardy, przenikał niezbyt liczne grono literatów, uczonych, filozofów i ich przyjaciół z wielkiego świata w salonach Paryża czy na dworze Fryderyka w Poczdamie lub Stanisława Augusta w Warszawie. Nie tylko ludowi, ale i średniej burżuazji był nawet we Francji obcy. Wolter miał istotnie wielu czytelników, ale inni czołowi filozofowie, jak Diderot lub Holbach, mieli ich niewielu. A tak samo swoboda filozofowania była naprawdę ograniczona. Z filozofią właśnie to-czono walkę. We Francji od edyktu 1757 r. autor i wydawca książki uznanej za gorszącą mógł być skazany na śmierć; w praktyce były wypadki karania ich długoletnim więzieniem. Na Wielką Encyklopedię zapadły wyroki w 1752 i 1759 r.; w 1758 zakazana została książka Helvetiusa; w 1762 potępiony został Emil i Rousseau musiał opuścić Francję. I w innych krajach bywało podobnie. Wolność filozofii nie przyszła ani łatwo, ani prędko i epoki, które dziś wydają się nam epokami wolności, wcale nimi nie były.


<== previous lecture | next lecture ==>
Ãîñóäàðñòâåííîå îáðàçîâàòåëüíîå ó÷ðåæäåíèå âûñøåãî 12 page | Ãîñóäàðñòâåííîå îáðàçîâàòåëüíîå ó÷ðåæäåíèå âûñøåãî 14 page
lektsiopedia.org - 2013 ãîä. | Page generation: 0.942 s.