Ñòóäîïåäèÿ
rus | ua | other

Home Random lecture






Ãîñóäàðñòâåííîå îáðàçîâàòåëüíîå ó÷ðåæäåíèå âûñøåãî 15 page


Date: 2015-10-07; view: 351.


Stosunek obu rodzajów doświadczenia był, według Locke'a, taki: Postrzeżenie wyprze-dza refleksję, gdyż umysł wtedy dopiero zaczyna działać, gdy przez postrzeżenie otrzymał materiał do swych działań; refleksja ma natomiast tę wyższość, że wiedza na niej oparta jest pewniejsza. Ostatni punkt wskazuje na związek Locke'a z Kartezjuszem. A i w ogóle w dwoistości doświadczenia, zaznaczonej przez Locke'a, był ślad Kartezjańskiego dualizmu: ale dualizm metafizyczny przekształcił się w epistemologiczny.

Teoria refleksji była ważnym składnikiem filozofii Locke'a. Wskazywała na ona trzecie źródło wiedzy, obok myślenia i zmysłowego postrzegania: na introspekcję. Doświadcze-nie zostało rozszerzone o doświadczenie wewnętrzne, zakres jego przestał być równy zakresowi zmysłowego postrzegania. Stare filozoficzne przeciwstawienie rozumu i zmy-słów przekształciło się w nowe: rozumu i doświadczenia.

3. WŁASNOŚCI PIERWOTNE i WTÓRNE. Wszystko, cokolwiek znajdujemy w umyśle, zarówno postrzeżenia zewnętrzne i doświadczenia wewnętrzne, jak i kopie ich, powstające w umyśle, a także abstrakcyjne pojęcia i wyobrażenia fantazji, wszystko to Locke obej-mował wspólną nazwą „idei". (Stare Platońskie pojęcie idei nie miało już miejsca w empirystycznej filozofii i termin, który się stał nieużyteczny, został przez Kartezjusza, a po-tem zwłaszcza przez Locke'a zużytkowany psychologicznie i w tym znaczeniu utrwalił się w filozofii nowożytnej). Znamy bezpośrednio tylko idee, a nie rzeczy. One też, a nie rzeczy, są jedynym punktem wyjścia wiedzy. Tak było już u Kartezjusza, tak też u Locke'a. Tym przede wszystkim empiryzm Locke'a różnił się od dawniejszego empiryzmu, np. Hobbesa, który zaczynał od analizy rzeczy.

Idee są, według Locke'a, dwóch rodzajów, odpowiadają dwojakim własnościom rzeczy. W jego terminologii jedne odpowiadają własnościom „pierwotnym" (primary), inne zaś „wtórnym" (secundary), lub, w dzisiejszej mowie, jedne obiektywnym, a inne subiektywnym. Mamy np. ideę rozciągłości i ideę barwy, ale rozciągłość jest włas-nością rzeczy, barwa zaś tylko wynikiem działania rzeczy na wzrok. Za obiektywne własno-ści Locke uważał rozciągłość, kształt, ruch; za subiektywne - barwy, dźwięki, smaki itp.

To rozróżnienie dwóch rodzajów idei i własności nie było wynalazkiem Locke'a: zapo-czątkowane było przez Demokryta, nieobce scholastyce, w XVII zaś wieku rozpowszech-niło się znacznie i znalazło wielu wybitnych zwolenników, jak Kartezjusz i Gassendi, Gali-leusz i Boyle; nawet terminologię Locke przejął tu przez pośrednictwo Boyle'a. Jednakże całej sprawie dal interpretację odrębną: przejął rozróżnienie, ale zmienił jego podstawę, przekształciwszy z racjonalistycznej w empirystyczną. Podczas gdy jego poprzednicy uważali własności ujmowane przez rozum za obiektywne, a przez same zmysły za subiektywne, Locke wśród samych jakości zmysłowych odróżnił te dwa ro-dzaje.

Co przemawia za tym, by niektóre własności, jak smaki, barwy, uważać za subiek-tywne? Roślina trująca, którą spożywamy, wywołuje pewien smak w ustach, a chorobę w kiszkach; choroby nikt nie uważa za własność rośliny, dlaczegoż smak uważać za jej własność? Nie tkwi on w roślinie, lecz powstaje w ustach, tak samo jak choroba powstaje w kiszkach. Wosk pod wpływem działania słońca blednie, nikt jednak nie uważa tej bla-dości za własność słońca; podobnie i barwy, którą słońce wywołuje działając na oczy, nie należy mieć za jego własność. Rzeczy posiadają jedynie własności pierwotne: wielkość, kształt, liczbę, ruch; działając zaś na różne narządy naszego ciała wywołują w nich włas-ności wtórne: barwy w oczach, dźwięki w uszach, smaki w ustach.

Oddzielenie własności pierwotnych od wtórnych Locke przeprowadzał na dwojakiej podstawie. Najpierw: własności pierwotne przysługują rzeczom stale i niepodobna usunąć ich z naszych wyobrażeń o rzeczach. Z własnościami wtórnymi sprawa ma się inaczej: wystarczy zgasić światło, by pozbawić rzeczy ich barw. Po wtóre, własności pier-wotne są postrzegane przez wiele zmysłów, które w ten sposób jak gdyby spraw-dzają się wzajem i dają świadectwo obiektywności tych własności; natomiast własności wtórne są przedmiotem zawsze jednego tylko zmysłu.

4. IDEE PROSTE i ZŁOŻONE; KRYTYKA POJĘCIA SUBSTANCJI. Z punktu widzenia metody analitycznej, stosowanej przez Locke'a, istotną różnicę między ideami stanowiło, czy są proste, czy złożone. Proste idee stanowią materiał całej wiedzy; pochodzą one wyłącz-nie z doświadczenia. Łącząc idee, umysł wprowadza do idei czynnik dowolności i naraża się na błędy, tym większe, im dalej odbiega od idei prostych; przeto idee złożone nie mają już dla poznania tej wagi, co proste.

Wśród idei złożonych Locke oddzielił idee substancyj od idei stosunków i ob-jawów. Najdokładniej zanalizował ideę substancji, będącą naczelnym pojęciem metafi-zyki, szczególniej od czasów Kartezjusza.

Należało tę ideę rozważyć z nowego, epistemologicznego punktu widzenia; Locke podjął to zadanie i dał klasyczną krytykę pojęcia substancji. Wynikiem tej krytyki było, że niepodobna rozstrzygnąć, jaka jest natura substancyj, bo doświadczenie, jedyne nasze źródło, nic o substancjach nie mówi, ani o substancji cielesnej, ani o duchowej. Doświadczenie dotyczy zawsze tylko własności. Umysł nasz zaś pojmuje własności jako przywiązane do substancyj i, mimo zmienność własności, uznaje trwałość substancyj. Pojęcie substancji jest wytworem umysłu, który je podsuwa pod własności, jakby podporę. Umysł jest bowiem tak zbudowany, iż nie potrafi obejść się bez tego pojęcia: nie umie inaczej łączyć idei i nie umie myśleć nie posługując się nim.

Skoro nie wiemy o substancji z doświadczenia, to znaczy, iż nic o niej nie wiemy, gdyż doświadczenie jest, w myśl poglądów Locke'a, jedynym źródłem wiedzy. Nie wiemy

o niej nic, ale - nie znaczy to znów, aby była czystą fikcją umysłu. Locke zaprzeczał poznawalności substancji, ale chcąc być ostrożnym nie zaprzeczał jej istnieniu.

5. WIEDZA RACJONALNA, CHOĆ EMPIRYCZNEGO POCHODZENIA. Locke różnił się od ra-cjonalistów w poglądzie na pochodzenie poznania, ale posługiwał się tym samym poję-ciem poznania, które oni wytworzyli, i stosował wobec poznania te same kryteria, co oni. Jak oni, wymagał od prawdziwego poznania, aby ustalało prawdy konieczne. Nie od razu był empiryzm zbudowany: Locke, który stworzył pierwsze jego stadium, zdołał w jego duchu rozwiązać kwestię pochodzenia poznania, ale nie rozwiązał jeszcze kwestii jego przedmiotu i ważności. Stało się to dopiero w dalszym stadium rozwoju empiryzmu, gdy uświadomiono sobie iunctim między obu kwestiami i zrozumiano, że wiedza pochodzenia empirycznego nie może mieć za przedmiot stosunków koniecznych.

U Locke'a natomiast pogląd na przedmiot i ważność poznania nie był jeszcze dopaso-wany do jego poglądu na pochodzenie poznania. Wbrew późniejszym empirystom, a zgod-nie z Kartezjuszem i innymi racjonalistami XVII w., za najwyższy rodzaj poznania nie uważał poznania faktów jednostkowych, lecz poznanie - przez intuicję i dowód - prawd ogólnych. Stąd pochodził ten paradoksalny stan rzeczy, że Locke, „ojciec empiryzmu", ujemnie oceniał sądy empiryczne; z wyjątkiem sądów egzystencjalnych, nie widział w są-dach o faktach prawdziwego poznania.

Wynikiem połowiczności empiryzmu Locke'a był jego pesymistyczny pogląd na po-znanie. Posiadamy je tylko w zakresie idei prostych, w zakresie zaś idei złożonych jedynie w matematyce i etyce. Nie osiągamy go nie tylko w dziedzinie metafizyki, ale i fizyki, która, wychodząc poza sferę idei prostych, przestaje mieć wyniki pewne.

6. FILOZOFIA PRAKTYCZNA. Locke, choć do praktycznych spraw życia przywiązywał większą wagę niż do teorii, jednakże systematycznie opracował tylko teoretyczny dział filozofii; praktyczne zaś jej działy traktował fragmentarycznie i w zastosowaniu do potrzeb aktualnych. Niemniej jednak dał w nich cenne pomysły, wystąpił z doniosłymi hasłami.

Główne hasła jego były trzy: najpierw, domagał się prowadzenia badań w łączności z życiem; po wtóre, oparcia ich na podstawie psychologicznej; po trzecie, przyzna-nia każdemu prawa swobodnego rozwoju i sądu. W etyce wszystkie te hasła znalazły zastosowanie: reguły etyczne powinny być żywe i konkretne, oparte na psycho-logii popędów i woli (analogicznie do teorii poznania Locke'a, opartej na psychologii idei), a życie moralne powinno być wolne, oparte na własnym rozumie każdego, nie zaś na autorytecie. Był jednym z tych, co sądzili, że ludzie zabiegają jedynie o własny interes, i myślał, że to jest w porządku, byle zabiegali rozumnie: poglądem tym przygotował póź-niejszy utylitaryzm. W pedagogice Locke domagał się uwzględniania indywidualności dzieci i rozumiał wartość metody poglądowej, jako dostosowanej do umysłowości dziecka. W teorii państwa dał wyraz swym dążeniom wolnościowym; był teoretykiem nowo-żytnej tolerancji i sformułował zasady państwa konstytucyjnego: podział władz i prawo większości do rządzenia. W filozofii religii głosił wraz z deistami religię naturalną, wolną od objawienia, i usiłował dać jej uzasadnienie psychologiczne.

ZNACZENIE. W empirystycznej filozofii Locke'a najdonioślejsze było: uczynienie poznania naczelnym zagadnieniem filozofii;

stosowanie w rozwiązywaniu tego zagadnienia metody psychologicznej i genetycznej; oddzielenie dwóch źródeł doświadczenia: postrzeżenia i refleksji;

próba rozgraniczenia między materiałem doświadczenia a jego opracowaniem przez umysł;

rozpowszechnienie dystynkcji między jakościami pierwotnymi a wtórnymi;

krytyka pojęcia substancji;

wprowadzenie do filozofii praktycznej, w szczególności do etyki, pedagogiki, teorii państwa - zasad wolności i indywidualnego rozwoju.

Przeciwstawiano później (pierwszy uczynił to badaj Hume) wiek XVII i XVIII w ten sposób, że XVII zajmował się przyrodą, a XVIII - człowiekiem. Do tej zasadniczej przemiany zainteresowań Locke przyczynił się najwięcej.

Locke niewiele poglądów stworzył, ale wiele umocnił w nauce. Nie był geniuszem, lecz będąc człowiekiem o trzeźwym i pełnym umiaru sposobie myślenia i będąc „właści-wym człowiekiem we właściwym czasie", zdziałał więcej od niejednego geniusza.

OPOZYCJA. Dzieła Locke'a posiadały szereg słabych stron pobudzających do sprze-ciwu, przede wszystkim niedokładność wykonania i wynikającą z niej wieloznaczność pojęć (nie wyłączając zasadniczych, jak „idea") i niekonsekwencje w poglądach (np. wkraczanie w dziedzinę metafizyki lub mieszanie zagadnień epistemologicznych z psycho-logicznymi).

1. Pierwszy sprzeciw został wywołany nie przez te braki formalne, lecz przez sam empirystyczny i antymetafizyczny program Locke'a. Konserwatywni myśliciele ówcześni analizy umysłu wcale nie uważali za filozofię; więc też Locke'anie uważali za filozofa, a jego Essay dyskwalifikowali a priori. Widzieli w nim godny potępienia subiektywizm, prowadzący nieuchronnie do sceptycyzmu. Wiele było książek specjalnie przeciw niemu skierowanych. Jedna nosiła tytuł Metoda nauki, czyli solidna filozofia, uzasadniona przeciw mrzonkom ideistów (J. Sergeant, 1697), inna - Anty-sceptycyzm (H. Lee, 1702).

2. Rzeczowa krytyka ze stanowiska racjonalizmu znalazła najświetniejszy wyraz u Leibniza, który dziełu Locke'a Essay przeciwstawił swe Nouveaux essais (pisane w 1704, nie wydane jednak z powodu śmierci Locke'a i ogłoszone dopiero w 1765 r.).

3. Krytykę poglądów Locke'a ze stanowiska samego empiryzmu przeprowadził zwłaszcza Berkeley; wskazał na to, że Locke był połowiczny w swym empiryzmie i nie wyciągnął zeń wszystkich konsekwencji.

NASTĘPCY. Locke nie był nauczycielem i nie miał uczniów we właściwym słowa znaczeniu; ale miał liczne koło zwolenników. Wpływ jego nie ograniczył się do sfer nau-kowych ; dzieła jego, pisane przystępnie, nie krępujące się ścisłością, trafiły do szerokich kół inteligencji i uczyniły Locke'a filozoficznym leaderem ruchu liberalnego. Kultura Oświecenia wyrosła na głoszonej przezeń zasadzie wolności. Wpływy jego sięgały rów-nież kontynentu; jednakże najwybitniejszych następców naukowych znalazł w swej oj-czyźnie.

1. Prąd empirystyczny, zainicjowany przez Locke'a, najważniejszy prąd naukowy Oświecenia, rozwinął się znakomicie w Anglii XVIII wieku. Najbardziej twórczy spośród następców Locke'a byli tu Berkeley i Hume. Przez Woltera prąd ten dostał się do Francji: Condillac i inni stali się uczniami Locke'a. Ogólnie rzec można: filozofia nowożytna obejmuje dwa wielkie kierunki: aprioryzm i empiryzm. Otóż początkowo, przez Karte-zjusza, zapanował pierwszy; od Locke'a zaś drugi wziął górę.

2. Locke był również punktem wyjścia badań na polu psychologii. Wśród jego następców rozwinęła się psychologia asocjacyjna, łącząca empiryczne traktowanie zja-wisk psychologicznych z ich traktowaniem mechanistycznym. Była zastosowaniem do psychiki metody stosowanej dawniej wobec ciał; przedstawienia ujmowała jako atomy psychiczne, a kojarzenie jako psychiczną postać mechanizmu. Psychologia tego typu opracowana została w Anglii w ciągu XVIII wieku i wyłożona systematycznie najpierw przez Davida Hartleya (1705- 1757), potem przez Josepha Priestleya (1733-1804).

3. Doniosłą dziedziną szerokich wpływów Locke'a, wykraczających poza sferę ściśle naukową, była filozofia religii. Locke przyłączył się do deizmu, ale dał mu nową postać: teorię tę, która powstała w filozofii racjonalistycznej, sprzągł z empiryzmem. Widział cel deizmu w wytworzeniu religii filozoficznej, zgodnej z rozumem, ale mniemał, że prawdy zgodne z rozumem nie muszą być rozumowi wrodzone. Głównymi następcami jego na tym polu, przedstawicielami empirystycznie pojętego deizmu byli: John Toland (1670-1722) i lord Bolingbroke (1678 -1751).

Najbardziej palącym zagadnieniem deistów było: czy chrystianizm jest zgodny z re-ligią rozumową? Locke, a także Toland, dali odpowiedź twierdzącą, inni, jak Shaftesbury, przeczącą. W tej fazie deizmu, jaka nastąpiła po Locke'u, zagadnienia filozoficzne zeszły, w sposób typowy dla XVIII wieku, na drugi plan wobec politycznych: deistom chodziło teraz mniej o dowody dla swej teorii, a więcej o wywalczenie tolerancji. Toland był pierw-szym, którego nazywano i który sam siebie nazywał „wolnomyślicielem".

4. Locke oddziałał też na teorie polityczne. Był rzecznikiem liberalizmu i nie-zmiernie się do jego rozpowszechnienia w XVIII w. przyczynił.

Locke żył w XVII wieku, ale myśl jego należała już do XVIII w. Wpływ jego ujawnił się dopiero po 1720 r., ale wtedy od razu był rozległy. Silne oddziaływanie tego filozofa było poniekąd objawem szerzącej się wówczas niechęci do filozofii, mianowicie filozofii tradycyjnej. Oddziałał na filozofów, ale bodaj więcej jeszcze na tych, co nie chcieli się zaj-mować filozofią, na literatów, publicystów, pedagogów. Znalazł umiejętnych populary-zatorów, m. in. Addisona, tak cenionego, że nawet Hume pisał o nim, iż „może będzie jeszcze czytany z przyjemnością, gdy Locke będzie już całkowicie zapomniany". Ale prze-powiednia ta, jak wiele innych przepowiedni o przyszłości filozofii, nie sprawdziła się.

Dziś widzi się w Locke'u przede wszystkim początkodawcę empiryzmu: z tego punktu widzenia jedni go wielbią, a inni potępiają. Bezpośredni następcy rozumieli go nieco ina-czej : widzieli w nim tego, który rozszerzył filozofię na zagadnienia humanistyczne, który zapoczątkował naukowe traktowanie człowieka, jego wychowania, religii, państwa. Są-dzono nawet, że dla człowieka był tym, czym Newton dla przyrody. I te dwa nazwiska - Newton i Locke - które dziś mogą się wydawać wzajem obce, były w XVIII w. często wymawiane razem.

 

BERKELEY

 

Empiryzm w następnej zaraz po Locke'u generacji osiągnął postać najbardziej radykalną, a zarazem - związał się z immaterialistyczną metafizyką. Było to dziełem Berkeleya.

ŻYCIE. George Berkeley (1685- 1753) urodził się i większą część życia spędził w Ir-landii. Studia odbywał w Dublinie, 1700- 1707, i wkrótce po ich ukończeniu, w bardzo jeszcze młodym wieku, wydał główne swe dzieła filozoficzne. Jako duchowny anglikański, zajmował od 1709 r. stanowiska kościelne w Dublinie i Londynie. W celach misjonarskich przebywał w Ameryce (Rhode Island) w latach 1729-1731. Walczył piórem i czynem z ateizmem i liberalizmem religijnym. W r. 1734 został biskupem Cloyne w Irlandii; tam przez lat 18 łączył pracę nad diecezją z pracą naukową.

Typ jego umysłowy cechowała bystrość i śmiałość, nie cofająca się przed najbardziej paradoksalnymi konsekwencjami; śmiałość myśli godził - podobnie jak Malebranche - z całkowitą lojalnością wyznaniową. Posiadał rozległą wiedzę naukową. Nauką, która miała widoczny wpływ na jego filozofię, była fizjologia, zwłaszcza optyka fizjologiczna. Był obznajomiony również z naukami ścisłymi (nawet pierwsza jego publikacja była treści matematycznej), ale oceniał ujemnie ich wyniki i zupełnie niezależnie od nich budował filozofię.

PISMA FILOZOFICZNE. A New Theory of Vision, 1709, analiza przestrzennego wi-dzenia, która wywarła wpływ na całokształt filozofii Berkeleya. - Principles of Humm Knowledge, 1710, główne dzieło. - Three Dialogues between Hylas and Philonous, 1713, popularyzacja głównego dzieła. - Alciphron, 1732, polemika z wolnomyślicielstwem religijnym i etycznym. - Siris, 1744, utwór o szczególnym układzie, który, wziąwszy za punkt wyjścia lecznicze właściwości dziegciu, drogą stopniowego uogólniania tematu, poprzez botanikę i medycynę, dochodzi do najogólniejszych zagadnień metafizyki. Ponadto pozostał po Berkeleyu jedyny w swoim rodzaju pamiętnik filozoficzny z okresu formo-wania się jego poglądów naukowych (1706- 1703); pamiętnik ten, pod nazwą Commonplace-book, został ogłoszony dopiero w r. 1871.

POPRZEDNICY. Pierwotne poglądy Berkeleya należały do empirystycznego prądu filozofii angielskiej, choć były równie! w związku z racjonalistyczną filozofią kontynentu: za młodu studiował gruntownie nie tylko Bacom, Locke'a, Newtona, ale też Kartezju-sza i Malebranche'a; zwłaszcza z Malebranche'em poglądy jego miały wiele wspólnego. Ale wśród empirystów angielskich Berkeley zajmował szczególne stanowisko: myśl jego bowiem szła jednocześnie i z drugim prądem rozwijającym się w Anglii, z metafizycznym prądem platońskim. Empirycznymi argumentami posługiwał się w obronie doktryn me-tafizycznych; a z biegiem czasu platonizm całkowicie opanował jego myśl i odwiódł ją od empiryzmu.

POGLĄDY. 1. SKRAJNY NOMINALIZM. Berkeley dał dążeniom swych empirystycznych poprzedników, w szczególności Locke'a, postać bardziej skrajną. Skrajność ta objawiła się przede wszystkim w poglądzie na idee ogólne i pojęcia abstrakcyjne. Locke zaprzeczał, jakoby w świecie zewnętrznym istniały przedmioty ogólne i abstrakcyjne; natomiast przyznawał, że pojęcia abstrakcyjne istnieją w umysłach. Berkeley zaprzeczał i temu: w umyśle tak samo nie ma nic abstrakcyjnego, jak i poza umysłem. Nikt na przy-kład nie ma abstrakcyjnej idei rozciągłości: niepodobna przedstawić sobie rozciągłości bez takiej czy innej barwy, niepodobna też przedstawić sobie „barwy w ogóle", lecz przedstawiona barwa musi być bądź czerwona, bądź żółta, bądź jakakolwiek inna. Idea

abstrakcyjna, na przykład idea „trójkąta", który nie jest ani ostro-, ani prosto-, ani rozwartokątny, jest sprzeczna, więc istnieć nie może. Niepodobna również przedstawić sobie „ruchu w ogóle", który nie byłby ani wolny, ani szybki. Każda w ogóle idea, jaką posia-damy, jest zupełnie określona i konkretna. Poprzednicy Berkeleya twierdzili, że wyrazy ogólne wprawdzie nic ogólnego nie oznaczają, ale coś ogólnego wyrażają, mianowicie ogólne idee w naszym umyśle. Według zaś Berkeleya nie ma ani przedmiotów ogólnych, ani idei ogólnych; ogólne są jedynie wyrazy. W związku z tym poglądem nastąpiło u Ber-keleya zwężenie terminu „idea": u Locke'a znaczył on „przedstawienie", a u Berkeleya tylko „wyobrażenie", gdyż nie ma innych przedstawień niż przedstawienia konkretne, czyli wyobrażenia.

2. SKRAJNY SENSUALIZM. Empirystyczny radykalizm Berkeleya objawił się również w jego poglądzie na pochodzenie poznania. Twierdził, że rozum jest istotnie właściwy człowiekowi, ale ma za przedmiot wyłącznie sprawy duchowe. Dla poznania ciał jedynym źródłem są zmysły. Jeśli chodzi o ciała, to wiedzieć i postrzegać jest jedno i to samo. Ale Berkeley poszedł jeszcze dalej: Locke twierdził, iż tyle tylko wiemy, ile doświadczamy, on zaś ponadto głosił, iż to tylko istnieje, czego doświadczamy.

Uderzające były konsekwencje tego sensualizmu dla nauki, zwłaszcza matematyki. Teoria matematyki Berkeleya była najradykalniej sensualistyczną teorią wiedzy, jaka kiedykolwiek była wygłoszona. Figury, które geometria rysuje na papierze czy na tablicy, nie były dla Berkeleya ilustracją, lecz właściwym przedmiotem wiedzy matematycznej; one bowiem jedne mogą być oglądane przez zmysły. Rozum nie ma z matematyką nic do czynienia, bo przedmiotem jego są wyłącznie sprawy duchowe, a trójkąty nie są duchami ani czynnościami duchów; matematyka może więc jedynie być rzeczą zmysłów. To zmy-słowe jej pojmowanie kazało Berkeleyowi wnosić, że linie składają się z punktów i każda linia ma ich określoną ilość; że dzielenie w nieskończoność jest niemożliwe; że nie ma wielkości mniejszych niż te, które są postrzegalne, że więc matematyka nie może o takich wielkościach traktować. Całe życie Berkeley walczył z koncepcją wielkości nieskończenie małych, która wydawała mu się dziecinną pomyłką. Na ogół matematyka odbiega od doświadczenia, nie ma więc wartości dla poznania rzeczywistości. Berkeley był tedy prze-ciwnikiem stosowania matematyki do nauk przyrodniczych. Ten zasłużony dla optyki badacz był przeciwnikiem jej matematycznego traktowania.

Potępiał też całe teoretyczne przyrodoznawstwo za jego abstrakcyjne pojęcia; przede wszystkim odrzucał mechanikę Newtona z jej absolutnym ruchem, przestrzenią i czasem, które nie istnieją, skoro nie ma ich śladu w doświadczeniu zmysłowym. Co więcej, Berkeley zaprzeczał istnieniu w świecie cielesnym sił i związków przyczynowych. I tych bowiem nie ma śladu w doświadczeniu. W szczególności uważał za fikcję siłę „mającą obecnie wielkie wzięcie", jak pisał: siłę ciążenia. Przedmiotem doświadczenia są tylko wyobrażenia, a wyo-brażenia nie mogą działać i być przyczynami. Siła, działanie - to własności duchów, które znamy z wewnętrznego doświadczenia i przenosimy niesłusznie na przedmioty cielesne.

3. SKRAJNY SUBIEKTYWIZM. Locke stwierdził subiektywność niektórych jakości zmy-słowych; Berkeley uznał słuszność jego myśli, ale - podobnie jak i innym jego myś-lom - dał jej postać bardziej skrajną. Mniemał mianowicie, że pierwotne własności, które Locke uważał za obiektywne, są również subiektywne; i one także istnieją tylko w umysłach. Podobnie jak barwa istnieje tylko, gdy jest widziana, tak też ruch czy kształt, czy wielkość istnieją tylko wtedy, gdy są postrzegane. Przemawiają za tym trzy


<== previous lecture | next lecture ==>
Ãîñóäàðñòâåííîå îáðàçîâàòåëüíîå ó÷ðåæäåíèå âûñøåãî 14 page | Ãîñóäàðñòâåííîå îáðàçîâàòåëüíîå ó÷ðåæäåíèå âûñøåãî 16 page
lektsiopedia.org - 2013 ãîä. | Page generation: 0.879 s.