Ñòóäîïåäèÿ
rus | ua | other

Home Random lecture






Ãîñóäàðñòâåííîå îáðàçîâàòåëüíîå ó÷ðåæäåíèå âûñøåãî 23 page


Date: 2015-10-07; view: 364.


POGLĄDY. 1. PRAWDY OCZYWISTE. Reid uważał sceptycyzm, który zaprzecza, jako-byśmy posiadali wiedzę o rzeczach, za pogląd niedorzeczny; to samo myślał o subiektyw-nym idealizmie, który zaprzecza, iżby rzeczy istniały poza umysłem. A jednocześnie przy-znawał, że Berkeley i Hume doszli do tych niedorzecznych poglądów rozumując prawidło-wo. Wyprowadził stąd wniosek, że fałszywe musiały być ich przesłanki, przede wszystkim główne założenie empiryzmu, iż umysł ludzki jest sam przez się pustą kartą, na której pisze tylko doświadczenie. Rzecz ma się przeciwnie: umysł zna sam z siebie różne prawdy, zanim go o nich pouczy doświadczenie, a nawet zna takie, o których doświadczenie nigdy pouczyć nie może. Wiemy np. z nieprzepartą pewnością, że istnieją rzeczy realne poza nami, choć o tym, jak to wykazali sami empiryści (Berkeley, Hume), doświadczenie nic nie mówi. Przy tym bezpośrednio znamy prawdy złożone, a nie elementarne, jak chcieli empiryści, dopiero przez analizę prawd złożonych znajdujemy prawdy elementarne.

Jakie względy skłoniły Reida do uznania niektórych prawd za bezpośrednio pewne? Najpierw to, iż stanowią nieodzowne przesłanki myślenia: żadne rozumowanie o rzeczy-wistości nie byłoby możliwe, gdybyśmy nie mieli takich przesłanek, jak np. że rzeczy istnieją realnie lub że między nimi zachodzą związki przyczynowe; sami empiryści wykazali, iż najprostsze doświadczenie nie może się obejść bez tych założeń. Po wtóre, prawdy te są powszechnie uznane, towarzyszy im wewnętrzne poczucie przymusu, nieodparta skłonność, by je uznawać za prawdy.

2. ZDROWY ROZSĄDEK. Te oczywiste prawdy poznajemy przez bezpośrednią intuicję. Znane są wszystkim, a nie tylko tym, co prowadzą uczone badania; należą do „zdrowego rozsądku", common sense, właściwego każdemu człowiekowi. W przeciwieństwie do rozumu, który z każdego twierdzenia zdaje sprawę i popiera je argumentami, zdrowy rozsądek znajduje prawdę przez niewytłumaczony a nieprzeparty popęd. Istnienie takiego popędu stwierdził był już Hume. Nie w stwierdzeniu popędu, lecz w darzeniu go pełnym zaufaniem leżała odrębność szkoły szkockiej. Zaufanie to bardzo upraszczało program filozofii: wystarczy zestawić „zasady zdrowego rozsądku", by otrzymać zasób „prawd oczywistych".

Reid odróżniał dwa rodzaje prawd oczywistych: opierając się na znanym podziale prawd na konieczne i faktyczne, przyjmował w obu grupach prawdy oczywiste; jedne stanowią pewniki wiedzy koniecznej, drugie zaś faktycznej. Do pierwszej grupy należą aksjomaty matematyki, prawa logiczne, zasady w rodzaju prawa przyczynowości i w ogóle wszelkie prawdy stanowiące podstawę poznania matematycznego, logicznego, gramatycz-nego, etycznego, estetycznego. Ale pewniki drugiej grupy były dla Szkotów jeszcze bodaj donioślejsze, i one to stanowiły odrębność ich filozofii.

3. REALIZM ZDROWEGO ROZSĄDKU. Dwie mianowicie prawdy oczywiste stanowią pewniki wiedzy faktycznej: a) że istnieje jaźń i b) że istnieją rzeczy realne poza jaźnią. Każdy akt myślenia czyni zdrowemu rozsądkowi oczywistym istnienie jaźni, a każde postrzeżenie skłania go do uznania realności rzeczy.

Te dwie prawdy, które Reid miał za oczywiste i niezawodne, rozstrzygały mu najbardziej

zasadnicze kwestie metafizyczne: pierwsza usuwała od razu materializm, druga zaś - ide-alizm. Co więcej, prawdy te wyjaśniały naturę poznania. Reid zauważył, że filozofowie od Platona do Hume'a zgodni są co do tego, iż nie poznajemy bezpośrednio zewnętrznych przedmiotów, lecz tylko ich odbicie w umyśle. Ale to właśnie uważał za wspólny błąd filozofów: zdrowy rozsądek przemawia przeciw wszelkiemu idealizmowi; mówi nam, że poznajemy rzeczy, a nie przedstawienia rzeczy, że widzimy ciała, a nie nasze stany psy-chiczne; zmysły postrzegają rzeczy realne i, odwrotnie, rzeczy istniejące realnie, to te same, które postrzegamy.

4. INTROSPEKCYJNĄ METODA FILOZOFII. Prawdy oczywiste Reid ustalał na drodze introspekcji: są nieodłączne od naszego umysłu i w nim możemy je obserwować. Odwoływał się więc do doświadczenia wewnętrznego. Przez to szkoła szkocka miała pewną łączność z empiryzmem i wspólny front przeciw filozofii spekulacyjnej. Kładąc nacisk na metodę introspekcyjną, szkoła szkocka położyła pewne zasługi dla psychologii. (Natomiast przeciw-stawiała się fizjologicznemu traktowaniu psychologii, które właśnie w drugiej połowie XVIII wieku wchodziło w użycie).

Psychologia, mająca odrębną empiryczną metodę, była dla szkoły drugą obok przyrodoznawstwa dziedziną nauki empirycznej. Ale rzecz w tym, że Szkoci stosowali introspekcję nie tylko w psychologii, mieli ją za metodę filozofii w ogóle; przez nią bowiem poznajemy nie tylko własny umysł, ale i prawdy w umyśle zawarte. Przypomnieli naukę Locke'a o doświadczeniu wewnętrznym, ale dali jej zwrot metafizyczny. Była to właśnie słaba strona doktryny Reida: iż od introspekcji, tak cennej dla stwierdzania faktów psy-chicznych, żądał rzeczy niesłychanie przekraczającej jej kompetencje, mianowicie stwier-dzania prawd metafizycznych.

5. PROGRAMOWY DOGMATYZM. Doktryna Szkotów przyjmowała bezapelacyjną władzę umysłu i prawdy nie uzasadnione a niezawodne. I z tego dogmatyzmu uczyniła zasadę i jądro filozofii. Niedowiedzione założenia, które inni dogmatycy starali się zredukować do minimum i przyjmowali tylko jako przykrą konieczność, Szkoci manifestacyjnie wysu-wali na pierwszy plan, jako najdonioślejszą zdobycz naukową.

Jeśli cechą filozofa jest, że niełatwo zadowala się wyjaśnieniem i w każdej odpowiedzi widzi nowe zagadnienie, to Szkoci posiadali mało ducha filozoficznego. Zatrzymywali się tam, gdzie inni myśliciele rozpoczynali dopiero swe właściwe dochodzenia: nieprze-parta skłonność do uznawania pewnych prawd jest rzeczywiście faktem, ale nie można unik-nąć pytania, czy jest to skłonność słuszna.

Niemniej Szkoci mają swe wyraźne miejsce w dziejach filozofii. Rzecz w tym, że filozofia wcześnie odbiegła od naturalnego poglądu na świat i niewiele zwykła się liczyć z potocznym sposobem myślenia i ze zdrowym rozsądkiem. Szkoła szkocka była reakcją przeciw temu i wyrazicielką filozoficzną naturalnego poglądu na świat.

WŁAŚCIWOŚCIĄ SZKOŁY SZKOCKIEJ było: 1) zaufanie do zdrowego rozsądku i naturalnego poglądu na świat, 2) dogmatyczne uznanie prawd niedowiedzionych a pew-nych, w szczególności istnienia jaźni i realnych rzeczy, 3) uznanie introspekcji za właściwą metodę filozofii.

ROZWÓJ. Filozofia szkocka miała dwa punkty oparcia: zdrowy rozsądek i introspekcję; Reid kładł nacisk na pierwszy, jego zaś następcy - na drugi. Rozwinęli oni doktrynę

szkoły w kierunku niezupełnie zgodnym z intencją jej twórcy. Niektórzy jego uczniowie (jak Stewart) wręcz zrezygnowali z twierdzenia, jakoby istnienie jaźni i rzeczy realnych było bezpośrednio pewne; postrzeżenie wprawdzie nasuwa myśl o istnieniu rzeczy, ale nie gwarantuje ich realności. Wobec takiego ustępstwa późniejszych wyznawców doktryna szkocka z dogmatycznej filozofii przekształciła się w empiryczną psychologię.

NASTĘPCY. Szkoła szkocka panowała w Anglii blisko przez pół stulecia, przez ostatnie ćwierćwiecze XVIII i przez pierwsze XIX wieku. Z licznych uczniów Reida naj-wybitniejszy był Dugald Stewart (1753- 1828), profesor w Edynburgu; był właściwym filarem szkoły, dał jej doktrynie najbardziej systematyczną (ale też i kompromisową) po-stać. Poglądy szkoły w zakresie estetyki rozwinął James Beattie (1735- 1803); w zakresie etyki Adam Ferguson (1724-1816); na polu psychologii największe zasługi położył Thomas Brown (1778-1820), profesor w Edynburgu. Aż do połowy XIX wieku uczył w tymże Uniwersytecie Edynburskim filozof dużej miary, zbliżony do szkoły szkockiej, William Hamilton (1788-1856).

Dużą rolę szkoła szkocka odegrała również we Francji. Dostała się tam dopiero z początkiem XIX wieku, wypierając doktrynę tzw. ideologów. Zaszczepił ją P. P. Royer-Collard (1763- 1845), zwłaszcza podczas krótkiej (1811 - 1813), ale owocnej działalności akademickiej. Za nim poszedł Theodore Jouffroy (1796- 1842), profesor w Ecole Normale w latach 1819- 1822, a poniekąd Yictor Cousin, najruchliwszy wśród francuskich filozofów pierwszej połowy XIX wieku. Liczne przekłady - Reida przez Royer-Collarda i Garniera, Stewarta przez Jouffroy - zapoznały Francję z doktryną szkoły. Charles de Remusat, mąż stanu, publicysta i historyk, usiłował wywieść filozofię szkocką ze szkół wyższych do szerszych kół społeczeństwa. Zamierzenia jego spełniły się całkowicie: nowy program nauczania średniego, ułożony po rewolucji 1830 roku przez Cousina wespół z Jouffroy i z Laromiguiere'em, oparty był na filozofii szkockiej. I od 1832 r. stała się ona na lat przynajmniej dwadzieścia oficjalną filozofią Francji.

W dwóch tedy wielkich krajach Europy o najbogatszej tradycji filozoficznej filozofia zdrowego rozsądku panowała przez pół wieku; panowała tam w tym samym czasie, w którym w Niemczech powstał krytycyzm i idealizm.

OPOZYCJA. Doktryny, które filozofia Szkotów zdołała wyprzeć, po pewnym czasie wzmocniły się na tyle, że ją z kolei wyparły. Spotkała się z potrójnym sprzeciwem: a) jej uznawaniu prawd intuicyjnych sprzeciwiał się empiryzm, b) dogmatycznemu przyjmowaniu prawd oczywistych - krytycyzm, c) jej introspekcyjnej metodzie - filozofia spekulacyjna. Niektórzy członkowie szkoły próbowali pojednania z przeciwnikami: Brown, a nawet Stewart z empiryzmem, Hamilton z krytycyzmem, Cousin z filozofią spekulacyjną. Ale ostatecznie szkoła uległa: w Niemczech krytycyzmowi i spekulacyjnym systemom, a we Francji i w Anglii wracającemu na nowo empiryzmowi.

 

KONIEC STULECIA: FILOZOFIA KRYTYCZNA W NIEMCZECH

 

WOLFF I FILOZOFIA XVIII WIEKU W NIEMCZECH

 

Filozofia Oświecenia uzyskała w Niemczech odrębną postać: stanęła na stanowisku nie empiryzmu, lecz racjonalizmu. Była dziełem Wolffa i jego szkoły. Ten niemiecki racjo-nalizm odbiegł znacznie od tego, który w poprzednim stuleciu panował w krajach romań-skich. Przez swą dogmatyczność i schematyczność stał się typem filozofii szkolnej.

ŻYCIE. Christian Wolff (1679- 1754), od 1706 r. profesor w Halle, wcześnie uzyskał w swym kraju niezwykłą sławę. W 1723 r. działalność jego została przerwana na skutek wymierzonej przeciw niemu akcji sfer religijnych; został skazany na banicję z Prus, a roz-powszechnianie jego pism zostało zabronione pod karą dożywotniego więzienia. Wówczas Hesja dała mu gościnę i katedrę w Marburgu, gdzie wykłady jego tak samo ściągały rzesze uczniów. W 1740 r. Fryderyk II, wstąpiwszy na tron, cofnął dekret swego poprzednika i Wolff w triumfie powrócił do Halle.

Pisma Wolffa były liczne, przeważnie o charakterze podręcznikowym: opracował logikę, ontologię, kosmologię, psychologię, teologię naturalną, fizykę, etykę, politykę, prawo natury, prawo narodów itd. Większość prac jego miała podwójną redakcję: łacińską, bardziej uczoną - i niemiecką, bardziej popularną. A wszystkie prace nacechowane były martwą schematycznością i rozwlekłą dokładnością.

POPRZEDNICY. Wolff wychował się na klasykach XVII w., Kartezjuszu, Spinozie, a zwłaszcza na Leibnizu. I choć sam niechętnie to widział, przeszedł do historii z etykietą ucznia Leibniza. Rzeczywiście zawdzięczał mu podstawowe myśli swego systemu; przede wszystkim wziął odeń myśl oparcia całej nauki na dwóch zasadach, zasadzie sprzeczności i racji dostatecznej. Bynajmniej jednak nie przejął filozofii Leibniza w całości; przeciwnie, zarzucił to, co w niej było najoryginalniejsze, a mianowicie monadologię i harmonię wprzód ustanowioną, i w kwestiach metafizycznych wrócił raczej do dawniejszego, Kartezjańskiego poglądu.

POGLĄDY. 1. SYSTEM NAUK. Schematyczny umysł Wolffa zmierzał przede wszystkim do rozklasyfikowania nauk. Wszystkie nauki, z wyjątkiem matematycznych, dzielił na dwie kategorie: na filozoficzne i na historyczne; pierwsze są racjonalne, drugie empi-ryczne. Przedmiot jednych i drugich jest ten sam, ale pierwsze podają racje, drugie zaś

tylko stwierdzają fakty; pierwsze dedukują to, co drugie znajdują w doświadczeniu. Jedynie nauki racjonalne dają poznanie prawdziwie jasne i wyraźne; wiadomości empiryczne są bowiem splątane i ciemne. Jednakże i nauki empiryczne mają swój użytek: one to dostar-czają naukom filozoficznym materiału, a także potwierdzają, że dedukcje nauk filozoficz-nych odpowiadają rzeczywistości.

Z tym podziałem nauk Wolff krzyżował drugi, którego podstawą było rozróżnienie władz duszy na władzę poznawczą i wolę. Odpowiednio do tego nauki są bądź teoretycz-ne, bądź praktyczne. Dział teoretyczny składał się w systemie Wolffa z ogólnej nauki o bycie, czyli ontologii, i z trzech nauk traktujących o trzech rodzajach bytu, miano-wicie kosmologii, psychologii i teologii racjonalnej. Dział znów praktyczny skła-dał się z etyki, polityki i ekonomiki. Tym naukom racjonalnym odpowiadała takaż ilość nauk empirycznych.

Przez ten układ nauk Wolff uporządkował, a zarazem uschematyzował poczynania filozofii racjonalistycznej. Układ jego utrzymał się długo jako rama dla filozofii szkolnej, tak samo jak przed wiekami układ perypatetycki.

2. RACJONALIZM. Pierwszą zasadę nauk racjonalnych stanowi zasada sprzeczności, z której już dalej wywodzi się zasada racji dostatecznej; te dwie zaś zasady wystarczały mu, gdyż wszelkie rozumowanie pojmował (za Leibnizem) jako analityczne, rozwijające jedynie to, co zawarte w pojęciach. W przeciwieństwie do kartezjanizmu ten racjonalizm niemiecki odrzucił składniki intuicyjne i operował wyłącznie zasadami logicznymi.

Skrajność racjonalizmu Wolffa była jednak złagodzona najpierw przez przyznanie, że racjonalne nauki dochodzą jedynie możliwości, a nie rzeczywistości. Po wtóre zaś przez to, że nie odrzucał świadectwa zmysłów, lecz postulował zgodność ich z rozu-mem. Nauki empiryczne znajdują to samo, co racjonalne, choć na innej drodze. Takie stanowisko czyniło, że system racjonalistyczny Wolffa odpowiadał naturalnemu obrazowi świata; podczas gdy spekulacje innych racjonalistów, jak Spinozy i Leibniza, a później Fichtego lub Hegla, wytwarzały nowy obraz świata, nie skrępowany świadectwem zmysłów, Wolff stawiał rozumowi za zadanie wydedukowanie tego, co i tak z doświadczenia jest wiadome. Zwłaszcza w dziedzinie praktycznej, w polityce czy religii, starał się wykazać zgodność racjonalnych wymagań z faktycznym stanem rzeczy.

3. PÓŁ OŚWIECENIA i PÓŁ SCHOLASTYKI. Z zasad stanowiących podstawę systemu Wolffa szczególniej typowa dla jego sposobu myślenia była zasada racji dostatecznej. Przyjmowała ona, że „wszystko ma swą rację", wszystko jest zrozumiałe i wytłumaczalne. To nieuznawanie zjawisk irracjonalnych, cudownych i niewytłumaczalnych czy-niło Wolffa człowiekiem Oświecenia, choć skądinąd ten racjonalista bardzo różnił się od zachodnich przedstawicieli tego prądu, usposobionych na ogół empirystycznie i scep-tycznie. Odbiegał od nich szczególniej, gdy zasadę racji dostatecznej interpretował finalistycznie i jako rację faktów podawał ich celowość.

Zadanie, jakie Wolff stawiał sobie, polegało wyłącznie na dowodzeniu; do odkrywania prawd nie pretendował. Przez to racjonalizm jego odbiegał od racjonalizmu nowożytnego, którego osnowę stanowiła nie ars demonstrandi, lecz ars inveniendi, wykazywał natomiast pokrewieństwo z racjonalizmem scholastyki, a pokrewieństwo to pociągało za sobą wiele zewnętrznych podobieństw między obu systemami. Niektórzy uczniowie Wolffa, łączący z jego doktryną prawowierność wobec nauki Lutra, wytworzyli nawet coś w ro-dzaju nowej „protestanckiej scholastyki".

Drugą cechą filozofii Wolffa, wyróżniającą go w rodzinie racjonalistów, była jej ten-dencja praktyczna. Na wstępie swej logiki zaznaczał, że dąży do tego, aby filozofię uczynić nauką pewną i - użyteczną. Tendencja ta, nieco niespodziewana w racjonalistycznym systemie, tłumaczyła się znów jako płód Oświecenia.

ZNACZENIE. Wolff rozwinął drugi, obok romańskiego, typ nowożytnego racjonaliz-mu: odrębnością jego było przede wszystkim to, iż był czysto analityczny, wyrzekał się czynników intuicyjnych.

Siłą Wolffa była jego systematyczność i zdolność operowania schematami: tym scholastycznym właściwościom zawdzięczał swe powodzenie. Słabą zaś jego stroną była dogmatyczność, suchość i pedantyczność, kult formuły i schematu. Zmechanizował filozofię i pogrążył ją w pedantyzm. Zresztą te ujemne właściwości wyszły poniekąd na dobre: zaszczepił mianowicie, wedle słów Kanta, „ducha sumienności" w narodzie niemieckim; stworzył w nim przez to podłoże dla doskonalszej doktryny: doktryny Kanta.

SZKOŁA. Filozofia Wolffa przez schematyczność swą była predestynowana do tego, by stać się filozofią szkolną. Szkoła jego wydała ogromną ilość uczniów; już w 1737 r. naliczono 107 zwolenników Wolffa ogłaszających prace naukowe. Wszystkie prawie katedry uniwersyteckie w Niemczech znalazły się w rękach szkoły i pozostały w nich bez mała do końca XVIII w. Uczniowie Wolffa, wzorem mistrza, publikowali przeważnie podręcz-niki. Do licznych dziedzin filozofii, opracowanych już przez niego, uczniowie dodali jedną nową: estetykę. Pierwsze systematyczne jej opracowanie było dziełem Aleksandra Baumgartena w 1750 roku.

KIERUNKI OPOZYCYJNE. Szkoła Wolffa stała się w Niemczech XVIII w. potęgą, żadne stanowisko nie mogło się z nią wówczas mierzyć. Jednakże wytworzyła się obok niej pewna mniejszość filozoficzna, składająca się z paru drobniejszych grup, będących w opo-zycji przeciw panującej filozofii Wolffa. Jej oświeceniowe dążenia zwalczał „pietyzm", jej szkolny, schematyczny charakter - eklektyzm i „popularna filozofia", jej racjonalizm wreszcie - rodzący się romantyzm.

Oświecenie francuskie i angielskie znajdowało życzliwe przyjęcie na dworach niemieckich, zwłaszcza na dworze pruskim za Fryderyka II, gdzie bawił Wolter, La Mettrie i inni. Wpływy angielskie szły przez Hanower, którego władcy byli spokrewnieni z angielski-mi. Do szerszych kół niemieckich filozofia ta jednak nie trafiła.

Eklektyzm wystąpił z hasłem wyzwolenia się od wszelkich systemów. Skłaniał się do zastąpienia systematycznej filozofii przez historyczną; z tego prądu wyszedł też pierwszy nowożytny podręcznik historii filozofii, wydany przez Bruckera w latach 1731 -1736. Prąd ten, podobnie jak szkoła Wolffa, wywodził się od Leibniza, ale nawiązał do innych składników jego filozofii i poszedł inną drogą. - W drugiej połowie stulecia podobne zamierzenia rozwijała tzw. „filozofia popularna"; była ona dalszym objawem zniechę-cenia do filozofii uprawianej przez specjalistów, bratała się raczej z literaturą, występowała z hasłami mającymi najłatwiejszy dostęp do przeciętnych umysłów, jak zdrowy rozsądek i umiar, jak popularny zawsze eudajmonizm i sentymentalny idealizm. Względnie naj-lepszym jej przedstawicielem był Moses Mendelssohn (1729-1786); specjalnie zaś sentymentalną autorefleksję, typową dla owych czasów, reprezentował estetyk J. G. Sulzer (1720-1779).

Wczesny romantyzm był głównie ruchem literackim, ale po części też filozoficznym; występował z kultem dla fantazji, natchnienia, indywidualności, tajemniczych sił przyrody. W drugiej połowie stulecia zaczęła już popularna i romantyczna filozofia brać górę nad filozofią Wolffa. Ale ostateczny cios szkole Wolffa zadał dopiero Kant.

 

KANT

 

Filozofia „krytyczna" była, po filozofii Oświecenia, drugim tworem XVIII wieku. Miała też z filozofią Oświecenia pewne cechy wspólne, zwłaszcza w swej części negatywnej; tak samo jak tamta zajmowała postawę minimalistyczną, chciała ograniczyć filozofię, byle ją uczynić pewniejszą, kładła wysiłek w usunięcie metafizyki z filozofii.

Różnice były jednak liczniejsze niż wspólności. Oświecenie było ruchem popularno-naukowym, krytycyzm zaś był doktryną fachowców. Oświecenie było wytworem myśli an-gielskiej i francuskiej, krytycyzm - niemieckiej. Filozofia Oświecenia była dziełem zbioro-wym, krytycyzm - dziełem jednego człowieka: Kanta. Filozofia Oświecenia była podjęciem starych myśli, sięgających jeszcze czasów starożytnych; filozofia krytyczna polegała na nowym pomyśle.

Pomysł ten był przewrotowy, polegał na całkowitym odwróceniu trybu myślenia, Kant sam go porównywał z przewrotem, jakiego Kopernik dokonał w astronomii. Pomysł ten, stanowiący osnowę krytycyzmu, polegał na tym: że nie myśl kształtuje się zależnie od przedmiotów, lecz, odwrotnie, przedmioty są zależne od myśli. Konsekwencją było upew-nienie wiedzy, ale zarazem ograniczenie jej do samego tylko doświadczenia. Kant zbudował dzięki temu pomysłowi nową teorię poznania, a uzupełniwszy ją przez teorię działania i upodobania, czyli przez etykę i estetykę, stworzył nowy, tak zwany „krytyczny" system filozofii.

POPRZEDNICY. I. Krytycyzm powstał dzięki oryginalnej koncepcji Kanta; krytycystów, w ścisłym tego słowa znaczeniu, nie było więc przed Kantem. Natomiast do prehis-torii krytycyzmu można zaliczyć oba wielkie prądy nowożytnej filozofii: empirystyczny i racjonalistyczny. Kant bowiem doprowadził do kompromisu między tymi zmagają-cymi się prądami; oba złączyły się w jego krytycyzmie. Z jednej strony empiryści, jak Locke i Hume, byli mu poprzednikami w tym, że wysuwali zagadnienie poznania na czoło filozofii i że ograniczali poznanie do doświadczenia. Z drugiej znów racjonaliści, jak Kartezjusz, Leibniz, Wolff, przekazali mu przekonanie o możności poznania apriorycznego. Z empirystów bezpośrednio, i to bardzo silnie, na Kanta oddziałał Hume; z poglądami zaś racjonalistów poznał się przez szkołę Wolffa. Do szkoły Wolffa należał jego nauczyciel filozofii Marcin Knutzen, od którego zresztą nauczył się nie tylko szkolnej filozofii, ale i za-sad nowego przyrodoznawstwa, nie tylko teorii Wolffa, ale i Newtona.

II. Filozofia Kanta wytworzyła się na terenie Niemiec, gdzie w drugiej połowie XVIII wieku stan filozofii odmienny był niż w innych krajach. Sympatie filozoficzne były tu po-dzielone między szkołę Wolffa a „filozofię popularną". Z tą drugą Kant nie miał nic wspól-nego, natomiast miał liczne związki ze szkołą Wolffa. Była ona szkołą panującą w okre-sie studiów Kanta i według jej podręczników sam się uczył, a potem uczył innych.

W drugiej połowie wieku znaleźli się w Niemczech pojedynczy myśliciele, których nie zadowalała żadna z dwóch panujących w kraju doktryn - ani filozofia Wolffa, ani „filozofia popularna"; zaczęli oni szukać nowych dróg dla ostrożnego i krytycznego ujęcia zagad-nień filozoficznych. Szli w pojedynkę, nie stworzyli szkoły. Najwybitniejszymi byli: Christian August Crusius (1715-1775), Johann Nikolaus Tetens (1736-1807; Philosophische Versuche iiber die menschliche Natur, 1776), wybitny psycholog, autorytet Kanta w rzeczach psychologii, oraz Johann Heinrich Lambert (1728- 1777; Neues Organon, 1771), filozof i matematyk, który miał w filozofii zamierzenia analogiczne do Kantowskich. Byli to najbliżsi w Niemczech poprzednicy Kanta. Ale reformy filozoficznej, do której dążyli, nie dokonali; dokonał jej Kant.

ŻYCIORYS. Immanuel Kant urodził się w r. 1724, zmarł w 1804. Rodzina jego była prawdopodobnie pochodzenia szkockiego. Ojciec był rzemieślnikiem. Długie życie Kanta miało przebieg niezmiernie prosty, jednolity i jednostajny. Urodził się w Królewcu i w Kró-lewcu przeżył i zakończył życie. Wiódł żywot ześrodkowany całkowicie w pracy nau-czycielskiej i pisarskiej.


<== previous lecture | next lecture ==>
Ãîñóäàðñòâåííîå îáðàçîâàòåëüíîå ó÷ðåæäåíèå âûñøåãî 22 page | Ãîñóäàðñòâåííîå îáðàçîâàòåëüíîå ó÷ðåæäåíèå âûñøåãî 24 page
lektsiopedia.org - 2013 ãîä. | Page generation: 2.762 s.