Ñòóäîïåäèÿ
rus | ua | other

Home Random lecture






Walery, Marianna, Doryna


Date: 2015-10-07; view: 421.


Scena 4

 

Do mieszkania wszedł Walery – ukochany Marianny. Mężczyzna dowiedział się o planach Orgona. Między parą kochanków dochodzi do kłótni, ponieważ oboje zarzucają sobie, że nie robią nic, aby odwieść ojca dziewczyny od jego szalonego pomysłu. Dorynie, wręcz siłą, udaje się pogodzić zwaśnioną parę.

Walery podzielił się z Marianną wiadomością, którą zasłyszał, mianowicie, że jego narzeczona ma zamiar wyjść za mąż za Tartuffe'a. Kobieta odparła, iż właśnie takie jest życzenie jej ojca, który zmienił zdanie, co do jej ślubu (wcześniej obiecał Waleremu rękę swojej córki). Mężczyznę zdziwiły te słowa. Walery zapytał Mariannę, jak ta ma zamiar postąpić. Gdy dziewczyna poprosiła go o radę, odpowiedział, żeby postąpiła wedle woli ojca. Para zaczęła sobie nawzajem dogryzać. Walery uznawał, że kobieta chciała wyjść za Tartuffe'a, a Marianna twierdziła, że idzie za radą swojego niedawnego ukochanego. Doryna postanowiła się wycofać i przypatrywać się kłótni kochanków.

 

Walery zarzucał narzeczonej, że ta już dawno zdecydowała się poślubić Świętoszka, a nie jego. Kobieta przekornie nie zaprzeczała. Mężczyzna powiedział, że jest kobieta, której powierzy swoje uczucia i złamane serce. Marianna upierała się, że wcale jej na tym nie zależy i że niewielka to będzie dla niej strata. Walery już miał wyjść, ale zawrócił i wykrzyczał, ze to kobieta jest wszystkiemu winna i nie powinna o tym zapomnieć.

 

Mężczyzna nie mógł jednak opuścić mieszkania Orgona i co rusz wracał, by coś dopowiedzieć Mariannie. Kobieta udawała, że jest jej obojętny los niedawnego narzeczonego. Gdy Walery był już przy drzwiach Doryna zatrzymała go i powiedziała, że oboje postradali rozum. Mężczyzna udawał, że opiera się służącej, i nie pozwolił się zaciągnąć do środka mieszkania. Marianna uznała, że Walery nie może na nią patrzeć i postanowił opuścić salon, wtedy Doryna puściła rękę mężczyzny i pobiegła za dziewczyną. W tym momencie młodzian uznał, ze powinien opuścić mieszkanie, gdy służąca to zobaczyła puściła rękę Marianny i pobiegła za Walerym. Doryna nie wytrzymała i krzyknęła:

 

„Skończcież już raz te figle, chodźcie tu oboje!”.

 

Służąca wygarnęła im, że, zamiast poważnie rozmawiać, zachowują się jak szaleńcy. Zapewniła obojga, że jedno bez drugiego nie może przecież żyć. Kochankowie patrzyli na kobietę z konsternacją. Doryna nie wytrzymała i siłą przyciągnęła parę do siebie. Między kochankami zapanowała wreszcie zgoda. Służąca uknuła intrygę: radziła, by Marianna zgodziła się na ślub z Tartufe'em, ale też by zrobiła wszystko, aby ceremonię odwlec jak najbardziej w czasie. Waleremu zaleciła, by za sprawą swoich przyjaciół domagał się od Orgona swoich praw. Służąca powiedziała też, że w intrydze wspomoże ich Damis, który także będzie wywierał presję na ojcu. Walery wyznał swoją miłość

Mariannie, a dziewczyna odwdzięczyła się mu tym samym. Słysząc to Doryna powiedziała:

 

„Boże, ci kochankowie z swym wiecznym szczebiotem!

Idźże pan już, powiadam!”.

 

Mężczyzna odszedł, ale zaraz powrócił, żeby coś powiedzieć, ale służąca nie pozwoliła mu na to i nakazała kochankom się

rozejść.

 

 


<== previous lecture | next lecture ==>
Marianna, Doryna | Tartuffe, Doryna
lektsiopedia.org - 2013 ãîä. | Page generation: 2.513 s.