Ñòóäîïåäèÿ
rus | ua | other

Home Random lecture






Tartuffe, Doryna


Date: 2015-10-07; view: 441.


Scena 2

Damis, Doryna

Scena 1

AKT III

 

Damis dowiaduje się o planie ojca, który krzyżuje nie tylko plany Marianny, ale i jego. Wściekły postanawia rozliczyć się z Tartuffe'em, ale Doryna twierdzi, że lepiej pozostawić tę sprawę pani Elmirze, ponieważ ona ma największy wpływ na Świętoszka. Damis ukrywa się w gabinecie, obok pokoju, gdzie ma dojść do spotkania jego macochy z niechcianym gościem.

 

Damis, gdy dowiedział się o podjętej przez ojca decyzji o powierzeniu ręki Marianny Świętoszkowi, wpadł w wściekłość. Doryna, próbowała go uspokoić, ale mężczyzna mówił ciągle o ostatecznym porachowaniu się z Tartuffe'em. Służąca zasugerowała, że lepiej pozostawić tę sprawę Elmirze, ponieważ miała ona na niechcianego gościa największy wpływ. Doryna zauważyła, że:

 

„Jej stara się przymilić i myślę, że kto wie,

Czy coś więcej nie kryje ta słodycz układana.

Dałby Bóg, by tak było! Rzecz byłaby ładna!”.

 

Służąca już zaaranżowała rozmowę Elmiry z Tartuffe'em, ale chciała, by odbyła się ona „w cztery oczy”. Damis nie chciał do tego dopuścić i ukrył się w przyległym do pokoju gabinecie.

 

Pomimo, że to już trzeci akt, to dopiero teraz poznajemy Tartuffe'a. Świętoszek udając się na spotkanie z Elmirą, zakrywa pierś Doryna, ponieważ jej widok powoduje u niego napływ grzesznych myśli.

 

Po raz pierwszy spotykamy Tartuffe'a. Mężczyzna donośnym głosem, tak, aby wszyscy go słyszeli, nakazał Wawrzyńcowi – swojemu służącemu, by ten odwołał wszelkie wizyty, bo on miał zamiar iść do więźniów, aby rozdać im jałmużnę. Doryna po cichu nazwała jego zachowanie:

 

„Ileż w tym komedianctwa i szpetnej obłudy!”.

 

Zanim służąca odezwała się do Świętoszka, ten dał jej chusteczkę, aby zasłoniła sobie piersi, ponieważ widok ten mógłby zakłócić jego wewnętrzny spokój i wzbudzić grzeszne myśli. Doryna wyśmiała udawane zgorszenie Tartuffe'a i powiedziała, że jak na świętego, to jest skory do odczuwania pokus. Oznajmiła mu też, że gdyby on stanął przed nią nagi od stóp do głów, to jej nawet przez myśl nie przeszłyby zdrożne intencje. Świętoszek poczuł się urażony i chciał odejść, ale Doryna go przeprosiła i powiedziała, że niedługo zejdzie do niego Elmira. Po reakcji mężczyzny na te słowa służąca zorientowała się, że Tartuffe „czuje miętę” do pani domu:

 

„Złagodniał dziwnie w jednej chwili,

Pewnam jest, że mnie moje przeczucie nie myli”.

 

Doryna wyszła z pokoju pozostawiając Świętoszka samego.


<== previous lecture | next lecture ==>
Walery, Marianna, Doryna | Elmira, Tartuffe
lektsiopedia.org - 2013 ãîä. | Page generation: 1.57 s.